Filip Chajzer
Media Polityka

Palec w tyłku Filipa Chajzera, czyli idźcie na wybory

Dowiedziałem się wbrew mojej woli, że Filip Chajzer nie tylko ego ma przerośnięte. Lekko zbyt rosły ma też pewien gruczoł, który zbadał sobie na żywo w ogólnopolskiej telewizji. Tak wygląda dziś dziennikarstwo: przy śniadaniu, live, wsadza się ludziom palec do dupy. A cała symbolika tyłka Chajzera jest przecież szersza i uniwersalna.
Rwanda i politycy
Polityka Życie

Czego możemy nauczyć się z ludobójstwa, czyli jak politycy cię kontrolują

Myśleliście kiedyś o tym, jak to jest umrzeć za Krystynę Pawłowicz? Za to, by Beata Kempa mogła w spokoju wypłacać sobie nagrody? Umrzeć za to, by poseł Pięta mógł zatrudniać kochanki w Orlenie, a miliony z budżetu mogły płynąć wprost do tłustych mord polityków? Być może w przyszłości się o tym przekonamy.
Bożena z Dziwnowa, nagrody dla rządu, Morawiecki i Szydło
Polityka Życie

Pani Bożena ze śmietnika, czyli Dobra Zmiana dla wybranych

Dobra Zmiana nigdy nie miała być dobra dla nas wszystkich. To podstawowa rzecz, jaką powinniśmy zrozumieć, by pojąć co dzieje się z nami i z naszymi sąsiadami. Myślę, że zrozumiała to pani Bożena z Dziwnowa, która ma na życie 300 złotych miesięcznie. Z tego powodu jadła ze śmietnika i z tego powodu pójdzie do więzienia.
rekonstrukcja rządu Macierewicz Błaszczak
Polityka Życie

Rekonstrukcja rządu, czyli bliźniak Macierewicza i wojna domowa

Słyszałem kiedyś opowieść o dwóch bliźniakach, którzy spotykali się z tą samą kobietą. Podobnie jest z nami, Polakami. Zamiast Antoniego Macierewicza dostaliśmy Mariusza Błaszczaka. Rekonstrukcja rządu sprawiła, że oni dalej pieprzą nas tak samo, choć niby inaczej. A na horyzoncie widać już wojnę, błyska się i słychać szczęk żelaza.
Samospalenie przed Pałacem Kultury w Warszawie
Media Polityka Życie

Samospalenie politycznie użyteczne, czyli facet z placu Defilad

On się podpalił. Tak po prostu. Rozrzucił ulotki, włączył z głośnika piosenkę, oblał się benzyną. Trzask zapalniczki. Płomień. Krzyk. Człowiek podpalił się przed Pałacem Kultury, w centrum Warszawy, a ja wciąż nie wiem co o tym myśleć. Wiem za to, że nad jego ciałem już zebrały się padlinożerne kruki.
kot schrödingera
Media Polityka

Jak jednocześnie być szmatą i porządnym Polakiem, czyli polityk Schrödingera

Kiedyś miałem kolegę, a ten kolega miał żonę. I ta żona strasznie chodziła na boki, bo jak to się elegancko mówi – lubiła towarzystwo mężczyzn. I wszyscy o tym wiedzieli, poza tym nieszczęsnym kolegą. Z wami, z naszą polityką, z Donaldem Tuskiem, z Jarosławem Kaczyńskim i tym nieszczęsnym Jackiem Saryuszem Wolskim jest dokładnie tak samo.