Media Polityka Życie

Rasa panów i rasa chamów – zobacz, kim jesteś

Jarosław Kaczyński ®Wikimedia Commons

Kolejny dramat Jarosława Kaczyńskiego – chciał po prostu zwyzywać posłów od chamów, a zapisał sobie na konto kolejny cytat, który do usranej śmierci będzie powtarzany przez tych, którzy go kochają i przez tych, którzy nienawidzą. I obie te grupy będą mówiły to samo: Kaczyński ludzki pan. Intencja inna, słowa te same. A wszystko przez warstwę językową. Przez język polski, który jest jednym z najbardziej upiornych problemów polityków wycierających sobie twarz Polską, Polakami i polskością.

Na wypadek, gdybyś był (lub była) normalną osobą, która nie śledzi na bieżąco każdej gównoburzy na szczytach tak zwanej władzy streszczę bieg wydarzeń.

Platforma chciała odwołać marszałka Sejmu, niejakiego i nijakiego Kuchcińskiego, bo twierdzi że jest bucem i nie nadaje się do roboty.

PiS chciał obronić Kuchcińskiego, bo nawet jeśli część tamtego obozu przyznaje, że jest bucem i nie nadaje się do roboty, to jest to nasz buc, buc narodowy i my tym bucem będziemy otwierali oczy niedowiarkom. A poza tym, nie będzie nam ten Schetyna mówił co mamy robić i w ogóle „precz z komunom, a przede wszystkiem precz z poskomunom” – cytując prezesa. Znana narracja.

No i Schetyna wlazł na mównicę i pokrzykiwał jakim bucem jest wspomniany buc. To w odwecie na trybunę wgramolił się Jarosław Kaczyński i zaczął wołać, jak znakomitym i niezbędnym Polsce i Polakom jest buc wspomniany.

I dochodzimy do cytatu: – Tak, jesteśmy ludzkimi panami, bo jesteśmy panami, w przeciwieństwie do niektórych – powiedział Kaczyński.

No i się ulało. Śmieciowe portale z nieśmiesznymi obrazkami [ZOBACZ MEMY!], oburzeni posłowie, internauci, wszyscy zaczęli porównywać go do Hitlera i krzyczeć o rasie panów. I o gorszym sorcie, bo wiadomo – jedni to ludzcy panowie, drudzy gorszy sort. A za granicą, jak to za granicą. Media takie same jak u nas, wszyscy podchwycili. W Izraelu napisali nawet o „nazistowskiej frazeologii”.

Czy ci, którzy rzucili się na Jarka mieli rację? I nie, i tak.

Nie mieli racji, bo – no halo! – przecież Kaczyńskiemu o co innego szło. Ktoś, na jego przechwałki (że mógł użyć siły wobec opozycji, a nie użył) krzyknął z sali „ludzki pan!”. I na to Jarek odpowiedział, jak odpowiedział. A jego „jesteśmy panami, w przeciwieństwie do niektórych” znaczy – co jest chyba oczywiste – po prostu „ty chamie!”.

Jednocześnie oburzeni mieli rację, bo to wina Kaczyńskiego, że nie od dziś ma problem z językiem polskim. I to jest po prostu nie do obrony. Jeśli ktoś nie zna języka na tyle, by zrozumiale wypowiadać swoje myśli publicznie, to niech po prostu tego nie robi. Prosta zasada. Z tego powodu ja na przykład nigdy publicznie nie walczę na szable z piratami na takielunku karaibskich statków.

Tak jak łatwy do zmanipulowania był cytat Jarka o gorszym sorcie, tak łatwy jest ludzki pan. Przecież dziecko poradziłoby sobie z produkcją memów tego typu.

I tu dochodzimy do tego, o czym chciałem napisać i przy czym połowa z was już odpadła, bo uwaga – moje teksty są za długie (dzięki za informację, przeczytałem, nie zgadzam się). Kaczyński w tym samym zdaniu myli pana w znaczeniu „pana i władcy” z panem od „dzień dobry panu”. Choć obaj ci panowie istnieją w opozycji do chama, to każdy z nich jest kimś innym. Pierwszy chama – czyli pańszczyźnianego chłopa – posiada na własność. Drugi po prostu się z nim nie wita. Bo i cham ma przecież oprócz historycznego to drugie, codzienne znaczenie.

Ale dlaczego Kaczyński tego nie odróżnia? Podejrzewam, że z tego samego powodu co większość społeczeństwa. I tu zaczynają się dziać naprawdę ciekawe rzeczy.

Jarosław, jak każdy polityk, naprawdę uważa, że kasta wybranych ma władzę nad motłochem. Nade mną i nad tobą. Niestety, nie tylko oni tak myślą. Tak myśli również większość z nas.

Władza. No władcy normalnie.

Niewielu spośród naszego motłochu pamięta o jednym prostym zdaniu, leżącym u podstaw naszego państwa. To zdanie jasno określa, kto jest szefem w tym naszym burdelu. To zdanie brzmi: władza zwierzchnia Rzeczpospolitej Polskiej należy do narodu. To zdanie jest czwartym zdaniem w naszej Konstytucji i moim zdaniem, zdaniem numer jeden.

Jednak ten naród ma wpojoną wiernopoddańczość. Mam teorię, skąd ona się bierze, ale to temat na inny przydługi tekst. Uważam, że my, podobnie jak Rosjanie czy inni Ukraińcy, od maleńkości jesteśmy uczeni posłuszeństwa. Najpierw – znów to słowo – władzy rodzicielskiej. Potem – nauczycielskiej. A na końcu – ustawodawczej, sądowniczej i wykonawczej. Wmawiają ci, że władza, jak król, pochodzi od Boga, albo w ogóle jest nadana z – hehe – przyrodzenia. Jest czymś lepszym, mądrzejszym od nas, zwykłych chamów od pługa oderwanych.

A przecież to wszystko jest odwrócone o 180 stopni, tak samo jak Doda dupą do Dudy. To ty masz władzę. Przecież jest to zwykła umowa z przekazaniem pełnomocnictwa. My, chamy, nie jesteśmy w stanie wieloosobowo zarządzać tak dużą firmą, jaką jest państwo. Mimo, że jesteśmy tego państwa właścicielami. Dlatego na walnym zgromadzeniu, zwanym wyborami parlamentarnymi, wybieramy członków zarządu, którzy będą to robić za nas i w naszym imieniu. I dokładnie to jest zapisane u podstaw naszego państwa. Sprawdźcie, jeśli nie wierzycie.

I tak jak prezes dużej korporacji jest wynajętym pracownikiem jej właściciela, tak prezes Kaczyński jest twoim pracownikiem. Ty jesteś jednym z akcjonariuszy tego przedsiębiorstwa i ten facet pracuje dla ciebie. A przynajmniej pracować powinien.

On to wie. On powiedział to nawet wprost swoim wyborcom. To te słowa o większości wyborców, jako o suwerenie, tak pogardzane i wyśmiewane przez ludzi, którzy nie zrozumieli o co mu chodzi. Ale znów – to wina Jarka, że nie umie wysławiać się zrozumiale we własnym języku i nie zamierzam go bronić.

Ale powiedział. Powiedział dokładnie to co ja wyżej. Władza należy do suwerena. A wiesz, dlaczego to powiedział? Bo był pewien, że suweren tego nie zrozumie. Wiedział też, jak postawić chama w opozycji do pana. Wiedział, że niczego cham tak nie pragnie, jak założyć portki pana i niczego pan się tak nie lęka, jak zdegradowania do chama. To stara jak świat wojna klas.

I teraz ci, którzy panami mienili się wcześniej oburzają się na tych, którzy z trybuny mienią się nowymi panami.

Cały ten pisowski lud latami ustawiany był w pozycji chama. Ścierwa. Zera. Śmiecia. Drwiono z niego, mówiono że jest głupi, niemądry, nieeuropejski, nieświatowy. Że jest nienowoczesny i śmierdzi mu z ryja. I fakt, często śmierdziało, ale zrozum: jeśli poniżasz kogoś wystarczająco długo to on – nieszczęśliwy i odarty z godności – zrobi wszystko, by zająć twoje miejsce. A jak zajmie to zrobi dwie rzeczy: naje się do oporu, a potem zetnie ci ten głupi łeb.

Kaczyński – z popierającym go ludem za plecami – nie jest niczym, czego byśmy już z historii nie znali. Kiedyś to ten popierający go lud był pańszczyźnianym chamem, którego latami wyzyskiwano i odmawiano mu miejsca przy pańskim stole, a nawet w tak zwanym głównym nurcie.

Ci ludzie głosujący na PiS, często gorzej wykształceni, najczęściej najbiedniejsi, latami dostawali po łbie. Latami słyszeli: nie ma tu miejsca dla twoich gównianych poglądów, dla twoich gównianych problemów. My tu są same pany, ładne, wykształcone, pachnące. My nie usiądziemy z tobą do stołu, by wytłumaczyć ci dlaczego twoje poglądy są nielogiczne. My cię nie wyedukujemy. My, kurwa, nie będziemy z tobą chamie rozmawiać i znaj swoje psie miejsce. Siedzisz na marginesie to siedź, a nie pchaj się jak Norbi do mediów.

Ten lud włączał telewizor i widział wielkomiejskie pejzaże w serialach TVN i TVP, słuchał o żarciu ośmiorniczek i wielotysięcznych premiach. Wiedział, że nie ma wstępu na salony i jakoś to znosił. Jakoś to wytrzymywał, bo znał swoje miejsce i rozumiał podział na panów i chamów. Mógł wytrzymać niesprawiedliwość społeczną, mógł wytrzymać biedę, mógł wytrzymać frustrację. W końcu to jego środowisko naturalne. Ludzie ubodzy we frustracji pływają naturalnie, jak różowe noworodki w wodzie z olejkiem z pestek goi, rodzone w basenie w słonecznym Konstancinie-Jeziornie przez silikonowe pańcie, które nie mają na co wydawać pieniędzy, bo wszystkimi się przecież nie podetrą.

Ale jednego ten lud nie mógł wytrzymać. Pogardy drugiego Polaka i plucia w ryj. I w końcu ogarnęła ich nienawiść kropka pe el.

Kaczyński – z popierającym go ludem za plecami – nie jest niczym, czego byśmy już z historii nie znali. Kaczyński to współczesny Jakub Szela, którego upiór przychodzi w „Weselu” Wyspiańskiego domagając się miejsca przy stole. To przywódca chamów, który w krwawym powstaniu poobrzynał panom łby i utytłany ich krwią siada przy stole, by wreszcie nażreć się kiełbasy.

I Szela w „Weselu” i Szela prawdziwy tego miejsca przy stole nie wywalczyli. A Kaczyńskiemu się w końcu udało. Wykorzystał lud chamów, by wreszcie sięgnąć po kiełbasę dla siebie. W podzięce tym, którzy go wsparli odwrócił role i teraz chamy to są pany, a pany mogą kury szczać prowadzać.

Dlatego nie mów do mnie więcej o tym, że nie rozumiesz, czemu PiS wciąż ma wysokie poparcie. Nie mów do mnie więcej o tym, że nie możesz patrzeć, jak oni rozpieprzają ten kraj, budżet i wszystko inne na drobne kawałeczki. Że zastanawiasz się, jak to możliwe, że wyborcy PiS nie widzą tego zniszczenia.

Oni je widzą. Oni czekali na to zniszczenie przez wiele, wiele lat. Oni cieszą się z tego jak pojebani.

Wreszcie ktoś poobcinał panom łby.

Dlatego ludu pisowskiego nigdy nie oburzy to, że budżet rujnowany jest na gigantyczne pieniądze, by ludziom przy tak zwanej władzy napchać kieszenie. Że Misiewicz zarabia jakieś 14 i pół tysiąca pe el en, tylko za to, że jest Misiewiczem. Że poseł ma kwotę wolną od podatku 10 razy większą niż ty. Że Szydło lata do domu wojskową CASĄ, a jak nie lata to razem z Macierewiczem rozbija limuzyny za 400 tys. zł.

Bo oni – ta większość Narodu, która wybrała swoich członków zarządu – czują się, jakby sami te 14,5 tysiąca zarabiali, jakby tą CASĄ latali i jakby sami te limuzyny na sygnale (albo i bez) rozpieprzali w drobny pył. Oni po prostu podarowali sobie odrobinę luksusu.

Pana stać.


Przeczytaj także: Jak zarobić milion w garażu i nigdy nie jeździć starym fiatem seicento

Jak osiągnąć sukces i zarobić milion w garażu?

85 Responses

  1. Z przykrością nie zgodzę się co do kilku dość istotnych punktów twojej interpretacji fenomenu PiSu. Po pierwsze uważam że porównywanie ich do Szeli jest krzywdzące. Dla Szeli. On chciał, na długo jeszcze zanim wyczerpała mu się ostatecznie cierpliwość, zrobić coś żeby polepszyć los upodlonych, nie spier… wszystko co jeszcze dobre w kraju zostało, zostawiając wyżej wymienionych w tym samym g… co i wcześniej. Po drugie, podział PiS – niższe klasy, nie-PiS – klasy wyższe jest zupełnie fałszywy. Przecież na prawicy jest masa różnych popłuczyn po szlachcie i arystokracji polskiej, i ich kulturę i światopogląd i pomysły na gospodarkę (m.in. odzyskiwanie dawnych dóbr pańszczyźnianych itp.) się promuje. Nie trzeba być szczególnie spostrzegawczym obserwatorem, by zauważyć że podział na wyborców PiSu i jego przeciwników nie przebiega wzdłuż różnic klasowych i edukacyjnych, niestety. Po trzecie, nie dlatego PiS i jego wyborcy byli marginalizowani że mieli plebejskie pochodzenie, tylko dlatego że wszystko co proponowali nie trzymało się kupy albo było równie pożyteczne i przyszłościowe dla ogółu jak podlewanie pól uprawnych w głodującym kraju Gatoraidem w „Idiokracji”. Pozwoliłbyś na to komuś, żeby cię nie oskarżył o dyskryminację i marginalizację?

    1. P i S nie jest prawicą…poza tym lepszy i gorszy sort dotyczy postawy wobec POLSKI…Nie Europy, a Polski…

  2. „Bo oni – ta większość Narodu, która wybrała swoich członków zarządu – czują się, jakby sami te 14,5 tysiąca zarabiali, jakby tą CASĄ latali i jakby sami te limuzyny na sygnale (albo i bez) rozpieprzali w drobny pył. Oni po prostu podarowali sobie odrobinę luksusu.”

    czyli lud spija szampana ustami swoich przedstawicieli 😉

  3. „ja na przykład nigdy publicznie nie walczę na szable z piratami na takielunku karaibskich statków” – to mnie zabiło, a potem rozplaskałam się kilka razy na monitorze. Dziękuję, proszę o więcej 😀

  4. Kiedy PO obejmowała władzę, odkręciła kran z ciepłą wodą i przez 8 lat dbała tylko o odpowiednią temperaturę i jakość strumienia! Nie liczyła się wcale z głosem PiSu (ówczesnego Chama). Po utracie władzy nowy Pan nie chce znowu gadać z chamem, a szkoda. Tak już zostanie … czekają nas ciągłe krwawe rewolucje. PO robiła złe rzeczy w białych rękawiczkach. Dzisiejsze Pany-chamy zdjęli rękawiczki, bo wychodzą z założenia, że panom-chamom rękawiczek nie potrzeba! Suweren milczy – JESZCZE…………….

  5. Dobry tekst. Autor jest bystry, polotny, dużo widzi, świetnie obrazuje… tyle, że daje się czasami ponieść. Zgadzam się, PiSowi udało się przechwycić ten dziwny, indyferentny i zabiedzony politycznie elektorat, któremu ogólnie zwisało i któremu, z racji braku wyrazistości, z nikim za bardzo nie było po drodze… Tego zawsze mieliśmy dużo (wystarczy zobaczyć procentowy udział w kolejnych wyborach). PiS przeciągnął ich na swoją stronę populizmem i obietnicami… i to wystarczyło! Z podziałem na chamów i panów autor idzie, według mnie, za daleko, tego, w tym artykule, jest za dużo. Prawda jest banalniejsza; ten naród jest zawzięty i potrafi buchnąć bezzasadną nienawiścią (określenie „bezzasadna” może niektórych drażnić, więc nazwijmy ją „uformowaną medialnie”… i tu PiS, w walce o skompromitowanie PO, odniósł nie lada sukces), ale podział na chamów i panów nie jest aż tak wyraźny i tak decydujący. To wszystko za bardzo buzuje, żeby ogarnąć to jedną metaforą, takim jednym socjologicznym ciach-i-już.

  6. Jak zawsze ciekawie i celnie i jak zwykle za długo

  7. Pan, bo nie towarzysz. Dla większości to jasne. Do 1989 roku byli towarzysze, cześć z nich POzostało do dziś. Od 89 nie mamy towarzyszy, są panowie i panie!

  8. Dobrze napisane , ale takie maluteńkie przypomnienie bo pan zapomniał .Sam Jarosław nie porwał swoimi przemowami , ideologią suwerenów . Jak zawsze w naszym kraju gdy można zbić kasę purpuraci są pierwsi. Rydzyk pseudo ojciec wiedział co czyni .Ich poparcie/panów/opiera się na kościele. Tego moim zdaniem brakuje

  9. Ciągle powtarzam, iż największą tragedią jest to, że decyzję o zmianie „elyt” podjęli ci, których na wnuczka najlepiej podejść. Ci ktorym ciągle chamski stempel na czole przybijano. I nie jest to zasluga Jaroslawa tylko wina poprzednich panów.

  10. Świetny tekst, wyjaśniający semantyczne zawiłości, w które zaplątał nam się wódz i przy okazji przypominający, skąd się to wszystko wzięło.

  11. No dobra – popadniesz w samozachwyt i stracisz pazur, ale co tam 😉

    1. Świetne teksty – dla mnie w sam raz (ale tak – 80% ludu chamów i panó będzie się domagać krótszych). Po 2 artykułąch masz subskrypcję – dobro, którym nie szastam (na chwilę obecną ze 20 blogeró w sumie)
    2. Jest pazur – jest lekkie pióro, jest erudycja, jest dowcip… Brawo!!!!!!
    3. Poglądami – kurde – blisko mi, ale nawet jakby było daleko – punkty 1 i 2 w mocy.

    I oby tak dalej.

    1. Fakt, powoli popadam 🙂 Nie spodziewałem się aż takiego przyjęcia. Postaram się polewać głowę zimną wodą! Dzięki!

  12. Mądry artykuł, ładnie, zgrabnie napisany. Dziennikarze mogliby uczyć się tu dobrej polszczyzny.
    Owszem, partie rządzące do 2015 r. w ciągu ośmiu lat wyalienowały się i powoli zapominały, że sprawują rządy z mandatu ogółu obywateli – i tych dobrze sobie radzących, i tych mniej zaradnych.
    Ale co mamy od tego czasu w zamian? Seriale nadal są te same, osadzone w luksusowych apartamentach i takichże osiedlach. A alienacja elit PiS-wskich w ciągu niespełna półtora roku przeszła to wszystko, co mieliśmy do tej pory przez całe 27 lat! Siemoniakowi przez głowę by nie przeszło, żeby uciec z miejsca wypadku albo żeby zabezpieczać mu przez wojskową żandarmerię przejście na drugą stronę ulicy. Gdyby to się zdarzyło, wszystkie PiS-owskie i nie-PiS-owskie media grzmiałyby na wszystkie 24 fajerki i z pewnością trwałyby w całym kraju wielotysięczne protesty.
    Czymże przy tym są przy tym te mityczne ośmiorniczki i policzki cielęce? Nawiasem, ani drogie to, ani taki to cymes. są nic nie znaczącym drobiazgiem

    1. Może te ośmiorniczki to taka egzotyka… Nie wiem, nie jem. Ale na pewno dołożona jest do nich cała otoczka emocjonalna: siedzą w drogiej knajpie i, panie, przeklinają. A skoro ich nagrali to znaczy, że mieli coś do ukrycia, bo nikt nie nagrywa tych, co nie próbują niczego zamieść pod dywan… I tak dalej. Tego typu myślenie.
      PS: Dziękuję za dobre słowo.

      1. Propaganda PiS jest może chamska (jak na „panów” przystrało, ale skuteczna. Do tych, na czyich głosach im zależy, trafia

  13. Świetny tekst, gratuluję trafnej oceny rzeczywistości. Twój artykuł Borsuku, a może raczej analiza sytuacji politycznej, pozwolił mi wreszcie zrozumieć fenomen poparcia dla władzy PiSu. Nie powiem, że mnie to nie przeraża, bo przeraża diabelnie, dlatego że czynnik generujący poparcie jest zbyt trwały i monolityczny, żeby z czasem osłabł lub ustąpił. Odnosiłeś się w artykule do „Wesela” Wyspiańskiego, które posiada puentę idealną również do zakończenia Twojego wpisu. Swoją drogą analiza „Wesela” w kontekście Twojego artykułu i aktualnej sytuacji politycznej była by idealnym tematem maturalnym. 🙂

    „Miałeś, chamie, złoty róg,
    miałeś, chamie, czapkę z piór:
    czapki wicher niesie,
    róg huka po lesie,
    ostał ci się ino sznur,
    ostał ci się ino sznur. ”

    Oby ten sznur nie był tylko sznurem, na którym ktoś zawiśnie…

    1. Oby! Ja jestem nienormalny i w czasach szkolnych znałem pół Wesela na pamięć. Jeden z trafniejszych cytatów to też: „a tu pospolitość skrzeczy”.

  14. nareszcie jakas porzadna analiza suwerena wyborczego. pan ma racje i to chyba calkowita. Swietny tekst, ciekawy, gleboki i stymulujacy. Zawsze mnie zastanawial ten nieodgadniony fakt, dlaczego PIS ma takie poparcie, o co tu chodzi z tymi moherami, itd… Zwraca pan uwage na bardzo zasadniczy element psychiki przecietnego wyborcy. I jesli inteligentni ludzie tego kraju chca wygrac nastepne wybory powinni sie takim tekstom bardzo uwaznie przygladac. Gratuluje.

  15. Świetny i moim zdaniem bardzo prawdziwy wywód. Gratuluję obiektywizmu. Nie łatwo dzisiaj o niego. Pozdrawiam serdecznie.

      1. Świetna analiza ale druzgocąca ! Jakieś „światełko w tunelu” by się przydało ….

  16. Sama esencja! Zajebiście! Nic dodać, nic ująć. Gratuluję!

  17. Nawet przez ułamek sekundy nie odczułam ,ze Twoje teksty są za długie. Twoje teksty są genialne,świetnie sie je czyta i w ogóle nie męczą! To teksty w Focusie nie są mi tak przychylne,jak Twoje. I krok po kroku idę za Twoin słowem i rozumiem! Nie gubię sie w tekście,nie muszę wracać o 3 linijki wyżej. I oczywiście jak zawsze trafnie, szczerze,prawdziwe. Myślisz,ze Kaczyński naśle teraz na Ciebie swoich panów Haha;)?

    1. Dzięki. Nie naśle, bo i dlaczego 🙂 Nie dajmy się zwariować

  18. Chwilę mi zajęło zrozumienie że peel to pe el 😉 jakaś niedouczona jestem =)

  19. Cudne 🙂 Zakochałam się w Twych tekstach ! Napisz książkę 🙂 Kupię !!!!!!!

    1. Postaram się, by ta miłość nie wygasła 🙂 Książka leży od trzech-czterech lat zaczęta i praktycznie nieruszana, więc nie obiecuję

  20. Z ciekawością przeczytałem, także od strony dynamizmu i świeżości języka. Też sądzę, że to co się stało w Polsce, ale także w USA, „bunt chama”, czyli niższych warstw społecznych. Ale nie dlatego, że w ostatnich latach były w jakiś szczególny sposób upadlane, lecz dlatego że zyskały możliwości techniczne publicznego wypowiedzenia poczucia i bólu swej podrzędności. Lud bardzo przybliżył sie przez to do Pałaców. I Pałace tego nie dostrzegły, ale dostrzegli kandydaci na nowych Panów i postanowili to wykorzystać. Gratuluję tekstu.

    1. Panie Waldemarze, moje ego urosło. Dziękuję. A Pałace są chyba zbyt daleko od ulicy, dlatego zazwyczaj wszystko widzą z opóźnieniem.

  21. Bardzo dobry tekst. Gratuluje i przyznam sie ze przyciagnela mnie … grafika :-). Patrze na to wszystko co sie dzieje w Polsce troche z boku, troche gdyz w kraju nie mieszkam. Jedno jest pewne ze wladza deprawuje, szczegolnie jesli jest w rekach ludzi niedocenianych, malo inteligentnych,slabo wyksztalconych. Nie ma znaczenia ze niektorzy z obecnego rzadu ukonczyli studia (jesli tak sie stalo nie brylowali jako najlelpsi studenci i nie otrzymywali nagrod rektorskich), wielu ma po prostu wyksztalcenie z ktorego nic nie wynika. Owi „pany”wladze rozumieja zupelnie inaczej niz ja czy wielu mi podobnych. Mam wladze moge wszystko, nie ma znaczenia TK czy Konstytucja. Jaroslaw tak steruje swoimi ludzmi ze ci traktuja go niczym boga. Kazdy chce byc blizej niego, zasluzyc na choc jedno spojrzenie – stad te wszystki glupie tak wlasnie glupie wypowiedzi co niektorych poslow. Jednego wszak krol nie przewidzial internetu i jego globalnego zasiegu. To nie te czasy kiedy poczta pantoflowa zwolywano wiece i strajki. Z jednej strony mozna i tu wiele zdzialac ale kij ma dwa konce. Masa pracujacych trolli i opozycja. Jedno co zauwazylam to to suweren popierajacy PiS nie przebiera w slowach. Staram sie nie dyskutowac z osobami ktore uzywaja inwektyw – dla mnie to oznaka braku argumentow. I kolejny fenomen widzialno osmiorniczki a nie widzi sie naduzywania wladzy przez obecny rzad? Nalezy im sie po tylu latach niebytu? Jesli ten rzad bedzie do konca swojej kandencji tak normalnie rozwalal Polske to ci ktorzy po nich nastana nie beda mieli co zbierac.

  22. Rewelacyjny tekst! Dzięki za trafny punkt widzenia!

  23. Kiedy z chama zrobisz pana, każdy pan się pozna. Kiedy z pana zrobisz chama, każdy cham go po plecach będzie klepać. W świecie chama brak pana, mamy szansę się rozwijać, a nie potrafimy z niej skorzystać.

  24. Dzięki za ten doskonale napisany tekst. Tego akurat potrzebowałam w tej dołującej, chamskiej (sic) atmosferze (nie tylko w Polsce niestety). Każdy z nas coś z chama ma, ale nie wszyscy się tym szczycą…
    Ja wiem, że to wredna presja, ale teraz czeka się na nowy tekst.

  25. Gratuluję tekstu, jestem pod ogromnym wrażeniem. Pozdrawiam

  26. Szacunek
    Gdyby ludzi bardziej nauczyć szacunku
    Gdyby wszyscy Ci od nauczania , począwszy od domu przez szkołę i kościół… nauczyć ludzi szacunku
    Niewiele
    Ale jakże trudne

  27. Z przyjemnością czytałam (choć smutkiem napawa), bo spostrzeżenia „moje” niejako ale jak przedstawione! Gratuluję, dziękuję, bo wiem, że jest nas wielu, bardzo wielu :0

  28. Bardzo trafne. Niestety…Ps. W Konstancinie-Jeziornie jeśli już chcemy dbać o nasz język 🙂

  29. Przeczytałem cały tekst i faktycznie muszę się z nim zgodzić. Jednak zmiana pewna następuje, rozmawiałem ostatnio z kolegą który zawsze podpisywał się dwiema rękami za PiS a teraz twierdzi że głosował na Kukiza. Popiera nadal poglądy PiS ale już planu gospodarczego nie. Czyli sam zaczyna dochodzić do wniosku że kopniak wymierzony rządzącym chyba nie długo wróci do niego przez podniesienie podatków albo utratę pracy.

    Mi osobiście się wydaje że całe te poparcie to bardzo złudna sprawa bo szybko PiS je straci jak zacznie kopać własnych a kasy w budżecie coraz mniej i najbardziej odczują to najbiedniejsi.

  30. Po polsku…szukanie sygnałów dźwiękowych czy innych tam świetlnych nie ma żadnego znaczenia w obliczu tragicznych i jasnych zdarzeń_na pewno z własnej woli na drzewo nie wjechał…. I nie ważne czy auto jest warte 1!czy 40tys….(nagroda w postaci zbíórki na nowy samochód dla pacana drogowego też ni jak po polsku..w dodatku zainicjowana praktycznie na drugi dzień po zdarzeniu (zderzeniu’co by nie powtarzać) widać u Pana przejaw papugowania… Nie lubię pisiorów ale proszę o obiektywizm dziennikarski. Podsumowując. Z jednej strony gorszy sort a z.drugiej Cham ….słowotok!..

  31. Niestety ma Pan rację. Tak wygląda i takie jest nasze społeczeństwo. Moim zdaniem wynika to jednak z tysiącletniej historii maszego pięknego państwa, która uformowała taki a nie inny obraz Polaka i jego mentalności. Wielu z nas nie zrobi nic ,żeby poprawić swój byt i swoje życie ale zrobi wiele żeby pogorszyć życie sąsiada .Nie widzimy lub nie chcemy widziec jakim wysilkiem i nakładem pracy zdobył on wszystko co ma. To nas nie obchodzi. Uważamy ,że nam też sie należy.Bo przecież też jesteśmy Polakami !!! Obecna władza promuje i nagradza takie poczynania. Poprzednia zaś przez 8 lat nie wytłumaczyła ludziom, że w kapitaliźmie niestety nie ma równości, ale że ciężka praca i inwestowanie w siebie się opłaca i przynosi efekty.

  32. Świetne! Dobry język, trafne spostrzeżenia i napisane tak, jak ja bym to napisała (gdyby mi się chciało:))

  33. Czego Pan się najadł lub najarał ? To smutne. Chyba za dużo tefałenu się naoglądało . O jakich k… panach mowa 🤔

    1. Prawdopodobnie o tych, którym się k… wydaje, że panami się stali, lub się wydaje, że się k… panami urodzili. O tym, o czym jest tekst można łatwo się przekonać czytając tekst.

  34. Ktoś tu się tefałenu za dużo naoglądał . Łatwo pisać . Nie jestem zwolennikiem PiS , ale czegoś tu nie rozumiem. Proszę przytoczyć przykłady tych PANÓW , o których mowa 🤔

    1. Tekst miał skłaniać do przemyśleń. Niestety widać że albo ktoś nie doczytał do końca, albo z myśleniem ma pewne problemy i to nie tefałen jestbwinien (jak widać). 😉

  35. Byłoby super, gdyby diagnoza autora była słuszna. Upraszczając – wystarczyłoby bowiem rozpocząć dialog edukacyjny z plebsem i problem sam by się rozwiązał. Niestety, wraz z rozwojem internetu, zwłaszcza mediów społecznościowych, plebs zyskał dostęp do maasmediów i zorientował się, że chamstwo nie jest niechlubnym wyjątkiem w społeczeństwie, ale większością. Na zasadzie społecznego dowodu słuszności chamstwo staje się dominującym stylem życia – najdobitniej pokazuje to hejt na osobie Agaty Mynarskiej, kiedy ośmieliła się skrytykować prymitywne zachowania rodaków podczas wypoczynku nad Bałtykiem http://natemat.pl/185347,mlynarska-przeprasza-za-wpis-o-kiepskich-nad-morzem-na-przyszlosc-bede-uwazniejsza
    Chamstwo nie chce być Państwem. Chamstwo dąży do stanu, kiedy prostactwo i prymitywizm będą obowiązującym standardem. Otwartość, liberalizm, nawet dobre maniery wymagają wysiłku, także intelektualnego, na który plebsu nie stać. To, co jeszcze nie tak dawno było powodem do wstydu, dziś nie dość, że nie powoduje choćby zakłopotania, ale staje się powodem do dumy!
    Winą Panów jest to, że dopuścili plebs do mediów i pozwolili mu zorientować się, że jest w większości.

    1. Masz sporo racji. To o czym piszesz to kolejny ciekawy temat. Tak, ja też widzę, jak chamstwo, głupota, ignorancja wyszły z piwnicy, w której zimowały i przestały być powodem do wstydu, a wręcz zaczęły być wymagane w głównym nurcie. Nie poruszałem tu tego wątku, może kiedyś coś o tym napiszę.
      Ale w jednym się nie zgodzę: to nie jest tak, że wykształcony i liberalny, politycznie poprawny i umyty pan przestaje być chamem. Wszyscy mamy coś z chama, któremu wydaje się, że jest panem. Że to my wiemy lepiej, a nimi – tymi innymi – gardzimy. Niektórzy gardzą ciszej, niektórzy głośniej – ale jednak.
      Ten „plebs”, o którym mówisz też myśli, że jest teraz panem i ma wyższość moralną i intelektualną nad resztą. Gwarantuję.

      1. R. Kapuściński pisał w „Cesarzu” :
        „Lud bowiem nigdy nie burzy się z powodu, że dźwiga ciężki wór, nigdy nie burzy się z powodu wyzysku, ponieważ nie zna on życia bez wyzysku, nie wie, że ono istnieje, a jakże można pożądać czegoś, czego nie ma w naszym wyobrażeniu? Lud wzburzy się dopiero wtedy, kiedy nagle, jednym ruchem ktoś spróbuje wrzucić mu na plecy drugi wór. Chłop wtedy nie wytrzyma, padnie twarzą w błoto, ale zerwie się i chwyci siekierę. I to, łaskawco, chwyci siekierę nie dlatego, żeby już żadną siłą nie mógł dźwignąć owego drugiego wora, nie, on by go dźwignął! Chłop zerwie się, ponieważ odczuwa to tak, że chcąc nagle i jakby cichcem wrzucić mu drugi wór na plecy, próbowałeś go oszukać, potraktowałeś go jako bezmyślne zwierzę, podeptałeś resztkę jego zdeptanej godności biorąc go za durnia, który nic nie widzi, nie czuje, nie rozumie. Człowiek chwyta za siekierę nie w obronie swojej kieszeni, tylko swojego człowieczeństwa (…).” – i to chyba trochę stało się z naszym społeczeństwem…

        1. Chyba niestety pan Kapuściński znów miał rację

      2. Powtórzę – jakżebym chciała, żebyś miał rację! Jestem jedną z tych, którzy wierzyli, że „kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie skurwysynem”, ale od pewnego czasu bardziej przemawia do mnie dalsza część tego cytatu. Polecam „Bunt na Bounty ” – najtrafniejszą alegorię społeczną, z jaką się zetknęłam, zarówno w wersji literackiej, jak w wersjach filmowych. Nie wszyscy mamy coś z chama, nie wszyscy odczuwamy pogardę i to chyba właśnie jej brak odróżnia Pana od Chama. Niestety „Pańskość” jest cechą recesywną, bo Pan nie zachowa się jak kapitan Schettino z Costa Concordii, ale jak kapitan Smith z Titanica. Ech, smutne to…

    2. Zgadzam sie z Kasia, nadejszly czasy, w ktorych nie wstydzimy sie chamstwa, prostactwa, klamstwa w oczy. Najgorsze jest to, ze dotarly do najwyzszych stanowisk panstwowych, publicznych, reprezentujacych narod. Przerazajaca jest zgoda na agresje, homofobie, rasizm i nacjonalizm (w najpodlejszym wydaniu).

      Nie moge sie zgodzic z tym, ze kazdy czlowiek ma w sobie pogarde, jesli mamy wystarczajaco duzo ematii, to nie odczuwamy pogardy do innych ludzi…nie wiem tylko czy to wystarczy, zeby nie zostac zgilotynowanym 🙂

  36. gratuluję autorowi lekkości pióra
    samo się czyta… o treści nie wspomnę, bo to jak mawiał klasyk oczywista oczywistość
    generalne, gratuluję

    1. Dzięki! Dobrze na starcie dostać taką zwrotkę. Zapraszam częściej

  37. Pozdrowienia dla ogrodnika januarego z borsukiem 😉

  38. Świetne artykuły, na pewno zostanę tu na dłużej. Lubię czytać słowa, które zmuszają do refleksji 🙂 Dzięki.

    1. To ja dziękuję. Wpadaj kiedy masz ochotę 🙂

  39. autor nie ma problemów z używaniem języka polskiego, hahaha czytam z przyjemnością 🙂

Dodaj komentarz