Polityka Życie

Macice do kontroli, czyli prof. Chazan i odnowa moralna

Bogdan Chazan

Profesor ginekolog i położnik Bogdan Chazan ma plan uzdrowienia moralnego naszej ojczyzny. Postuluje wsadzenie do więzienia wszystkich, którzy mieli coś wspólnego z aborcją. Chce karać nie tylko lekarza, kobietę, jej partnera, ale nawet taksówkarza, który pechowo złapał kurs i zawiózł pacjentkę do szpitala.

Mało kiedy widok uśmiechniętej twarzy budzi u mnie taki niepokój. Ale jest jedna twarz, twarz zazwyczaj okraszona pięknym, ciepłym uśmiechem, której widok podnosi mi włoski na rękach. Właścicielem tej twarzy jest prof. Bogdan Chazan, a ja za każdym razem, gdy go widzę czuję zagrożenie. Serio, to jakaś podświadoma reakcja, która alarmuje mój mózg, że zbliża się właśnie do mnie Zło przez duże Z.

Oczywiście, na pewno jestem nienormalny i do tego niesprawiedliwy, a prof. Chazan jest miłym, schludnym, uśmiechniętym starszym panem z eleganckimi manierami. Być może, ale spróbujcie to wytłumaczyć mojemu mózgowi, który na widok tego osobnika krzyczy: UWAŻAJ!

Krzyczał tak, gdy w 2014 roku zobaczyłem prof. Chazana w towarzystwie rozhisteryzowanych kobiet wręczających mu naręcza kwiatów po tym, jak skazał na cierpienie pewne małżeństwo. Wedle ich relacji zrobił wszystko, by ich dziecko urodziło się tylko po to, by umrzeć. Sprawa przerażająca, swego czasu głośna – kto chce, może przeczytać o niej we wstrząsającym wywiadzie z tymi skrzywdzonymi ludźmi.

Po tym jak – według rodziców – pan profesor zmusił kobietę do urodzenia śmiertelnie chorego, okaleczonego dziecka dostał wiele wyrazów uznania. Po bolesnej śmierci malucha z bezmózgowiem (nie radzę tego googlać), prof. Chazan otrzymał piękne bukiety kwiatów, w jego intencji śpiewano psalmy. Nic dziwnego, że w takich okolicznościach uśmiechał się szeroko.

Dziś, trzy i pół roku później, znów widzę uśmiechniętego profesora Chazana, a mój mózg znów krzyczy: UCIEKAJ!

Pewnie gdybym był taksówkarzem, zamiast stukać teraz w klawiaturę uciekłbym naprawdę. Bo prof. Chazan, kawaler orderu Polonia Restituta i Krzyża Zasługi ma karkołomny plan karania taryfiarzy za uczynki ich klienteli.

Najpierw może jednak zrobię pewne zastrzeżenie: co ja osobiście sądzę o aborcji? Otóż sądzę, że nie jest to moja pieprzona sprawa i każdy – potencjalna matka i potencjalny ojciec – w swoim sumieniu musi zdecydować za siebie. Kropka.

Nieco dłuższe zdanie mam natomiast na temat każdego, kto uważa się za władcę polskich macic i imperatora kobiecej płodności. O każdym, kto chce karać, zmuszać i mówić innym, jak mają żyć, a ich narządy płciowe traktuje, jak właściciel wynajmowanego mieszkania na obrzeżach Warszawy. Używaj ich sobie, ale w granicach które wyznacza on, twój pan i władca. Landlord dróg rodnych.

No więc (zdania nie zaczyna się od więc) przykładem takiej uroczej osoby jest uśmiechnięty pan Chazan, który w rozmowie z Rzeczpospolitą był łaskaw wygłosić rewolucyjny postulat. – Przerwanie ciąży jest zamachem na życie człowieka, więc każdy, kto tego zamachu dokonuje, bez względu na to, czy jest to sama kobieta, lekarz, położna, czy taksówkarz, który dowozi kobietę na zabieg, powinien ponieść konsekwencje prawne – stwierdził dobrotliwy ginekolog i położnik.

No to ja już oczyma duszy mojej zobaczyłem polską wersję „Opowieści podręcznej”. Czy, panie Chazanie, taksówkarz ma przepytywać każdą pasażerkę w wieku rozrodczym, dokąd i w jakim celu jedzie? Czy ma jej wręczać ankietę na rządowym druku? Czy obywatelka jedzie na aborcję? TAK/NIE?

Taki jest plan?

A co, jeśli obywatelka zezna taksówkarzowi, że ona w celu rozpłodowym jedzie na przykład, a nie w celu budowania cywilizacji śmierci? Czy kierowca powinien sprawdzić z kim ten rozpłód się odbywa? Czy aby sakrament małżeństwa został zawarty? Czy pula genowa jest dobra? Czy państwo polskie powinno nałożyć na taksówkarza obowiązek nadzoru nad takim wyjazdowym aktem poczęcia?

A jeśli obywatelka skłamie, że na przykład do koleżanki jedzie w celu oglądania Dziennika TVP i wspólnej modlitwy o Polskę, a tymczasem wysiądzie z taksówki i hyc! Na fotel i aborcja. Co wtedy? Czy mamy odpuścić temu taksówkarzowi? A może skazać go za nieumyślne, bo nieumyślne, ale jednak współsprawstwo? Pół roku w Sztumie chociaż, co? Panie Chazanie?

No i właściwie dlaczego karać mamy tylko taksówkarza? A kierowca autobusu i tramwajowy motorniczy, to co? Ma im się upiec taka zbrodnia? Nie każda obywatelka rozbija się taksówką i Uberem. Motorniczego też warto wsadzić i to za recydywę, bo więcej obywatelek bierze przecież na pokład. A ta babcia z kiosku RUCHu, która sprzedała aborcjonistce bilet, też chyba nie powinna pozostać bezkarna?

Panie Chazanie, a jeśli zabłąkam się gdzieś przed szpitalem i na przykład przytrzymam drzwi jakiejś wchodzącej tam obywatelce w wieku rozpłodowym, to co? Mnie też do celi za współudział? Chyba tak, sam się w takim przypadku zgłoszę i prosić będę sąd Rzeczpospolitej o łagodny wymiar kary.

Tylko, panie Chazanie – jak już wsadzimy do pierdla wszystkich taksówkarzy, motorniczych i antykatolickich trzymaczy drzwi to chyba powinniśmy zająć się też lekarzami. Nawet zająć się, że tak powiem, wstecz.

Na jaką karę skazałby pan aborcjonistę-recydywistę, który w czasach PRL przeprowadził kilkaset zabiegów przerywania ciąży? Tak w przybliżeniu 500 zabiegów.

Trzymając się pańskiej nomenklatury, panie Chazanie, taki lekarz zamordował pięciuset Polaków. Pół tysiąca ludzi. Chyba kara powinna mieć najwyższy wymiar, zgodzimy się?

Ostatnio dożywocie dostał podpalacz z Jastrzębia, który zamordował całą swoją rodzinę, a to przecież pięć osób.

To sto razy mniej niż na koncie ma pan, panie Chazanie. Trzymając się oczywiście pańskiej retoryki o zarodku, który nazywa pan człowiekiem.

Pan Chazan przeprowadził 500 aborcji – a przynajmniej o tylu swego czasu opowiedział. I teraz chce pan karać, kurwa mać, taryfiarza?

Wiesz pan co, szkoda na pana więcej strzępić ryja. Pan Hipokratesa mylisz z hipokryzją, a ten order Polonia Restituta, z którego jest pan tak dumny, powinieneś pan zamienić na order Polonia Prostituta.

Pluję ogólnie w pana kierunku, panie Chazanie.

A na koniec przypomnę bajkę, która powstała jakieś trzy lata temu, z okazji krzywdy dokonanej na małżeństwie ze śmiertelnie chorym płodem. Niestety wciąż jest bajką aktualną.

16 Responses

  1. Mam takie same odczucia jak widzę ten uśmiechnięty ryj. Rzygać mi się chce na jego pseudodobrotliwy wyraz twarzy i dodatkowo boję się go -bo boję się wszelkiej maści nawiedzonych, którzy są w stanie wyrządzić ogromne szkody i krzywdy innym ludziom. Pozdrawiam pana

  2. Nie dość, że zabijał, że nie oddal profitów, które na tym zarobił, że nie przelezał krzyżem za swoje grzechy (dożywotnio chyba by się należalo), to teraz jeszcze grzeszy pychą, uwazając się za boga, który chce karac ludzi za to, co on uznał za grzech. Bóg Chazana dał człowiekowi wolną wolę, a ten teraz chce to ludziom odebrać. Niby jakim prawem? Że się nawrócił? Ani troche w to nie wierzę, patrząc na czyny nie na słowa nie da się w nie uwierzyć.

  3. Idiota z profesorskim tytułem nie ma pojęcie o czym rozmawiają taksówkarze z pasażerkami. Mądry taksówkarz w zasadzie unika w rozmowach trzech tematów: religia, sex i polityka ponieważ zawsze może trafić na pasażera o odmiennych poglądach na te sprawy i robi się nieciekawa atmosfera w czasie kursu. Jako taksówkarz z nadgranicznego miasta miałem kursy do niemieckich miast np., Cottbus lub Bautzen ale nigdy nie odważyłbym się pytać pasażerki w jakim celu jedzie do szpitala. Ciekawe kiedy polska Straż Graniczna przywróci kontrole na granicy w celu ujawnienia kobiet jadących do Niemiec na zabieg i jak to będzie wyglądało w praktyce.

  4. Człowiek, bo to już nie lekarz, który wykonał tyle aborcji, powinien milczeć, a nie o 180 stopni się wypowiadać.
    To najgorsza menda jak istnieje. Powinno się tępić takich świętojebliwych skurwysynów.

  5. Cóż, pan Chazan jest po prostu idiotą. Chodzącym dowodem na to, że można dostać tytuł profesorski i kilka orderów do kompletu, a do tego być chodzącym i uśmiechającym się bezmózgowiem. Pomysł by karać taksówkarzy jest tak absurdalny, że w zasadzie można pociągnąć go dalej i karać sprzedawców samochodów, jeśli zostały one użyte do podwiezienia kobiety na zabieg. A nawet górnika, który w pocie czoła wykopał rudę, z której ukuto skalpel służący do tego czynu.
    Z punktu widzenia teologii, zastanawiam się co ludzie tacy jak Chazan chcą osiągnąć. Boć to nie tylko czyn jest grzechem, ale także zamiar. Więc owa kobieta jest już zabójczynią, jeśli powzięła zamiar aborcyjny. To, że go nie wykonała, wynika jedynie z faktu zaistnienia okoliczności formalno-prawnych oraz innych, które jej ten zamiar uniemożliwiły.
    Pan Chazan nie dba więc w ten sposób o zbawienie owych kobiet. Nie jest to też chęć ratowania życia, bo pan Chazan we wspomnianym przez Ciebie przypadku doskonale wiedział, że to życie zakończy się zaraz po urodzeniu.

  6. Nie wiem, moze ja masochista jestem, ale lubie Twoje teksty i wyczekuje kazdego nastepnego, pomimo, ze sa jak kop w ryj…

  7. A Słowacy i Niemcy już zacierają ręce, niech zaostrzą bardziej przepisy, to klientów im napędzą jeszcze więcej, w d*pe dostaną najbiedniejsi. Chyba, że jak u Barei zrobią, 1kg obywatelki mniej na granicy, prokurator i sąd. Debile. Ja nie uważam, że aborcja to samo dobro, są różne sytuacje życiowe, nic mi do tego, każdy to sam musi rozważyć. Uważam to za ostateczność, ale zaglądanie komuś w majtki to sk*syństwo.

  8. Chazan CH…em jest i basta, ale nie należy zapominać, że to jego ekipa wprowadzała standardy opieki około porodowej których na prawdę inni nam zazdroszczą i Radziwiłł tak starał się rozpierdolić. Porody rodzinne na zachodzie nie są standardem.

  9. Dziękuję za świetny – jak zwykle – tekst. Sprawa rzeczywiście straszna i flaki mi sie przewracają, kiedy widzę tego człowieka. Ale muszę przyznać, że przy „hyc! na fotel” się uśmiałam.

Dodaj komentarz