Polityka

Wybory 2020, czyli sympatia do choroby na F

duda bosak trzaskowski wynik wyborów 2020

Bo wiecie, z tymi wyborami to jest tak, jak z tym moim kolegą, co go zdradzała żona i on niby wiedział, a udawał, że nie wie, bo po co się kłócić.

No i może ona się opamięta, a do tego przecież wcale jakoś bardzo jej znowu nie kochał. Ale jednak zżyli się, bo tyle lat już razem. Wiadomo, codzienność. Przyzwyczaił się do niej. Więc po co rozwalać to wszystko jakąś awanturą o jakieś przypadkowe tête-à-tête. Prawda?

No nieprawda, bo potem się mi zwierzył, nam się zwierzył, że załapał tę chorobę na F, francę, francuską chorobę. I nie wie skąd: od tej swojej koleżanki, do której chodził w tajemnicy przed żoną, czy od tej swojej żony, która chodziła tam i ówdzie w tajemnicy przed nim. Taka to zresztą była tajemnica, że wszyscy chadzają tam i siam, że nawet my o tym wiedzieliśmy. Tak jak dowiedzieliśmy się o nieprzyjemnym swędzeniu w ich strategicznych rejonach.

Choć wcale przecież tej wiedzy nie łaknęliśmy. Ja nie łaknąłem.

Z tymi wyborami jest tak, że też nie chcemy słyszeć o tej wysypce, mimo że widzimy ją tuż przed twarzą. Mimo, że pospolitość skrzeczy – jak pisał jeden z naszych narodowych wieszczów, który sam zmarł zresztą na kiłę.

Milion trzysta tysięcy dziewięćset dwadzieścia trzy osoby zagłosowały w tych wyborach na kandydata o sympatiach faszystowskich.

1 300 923 Polaków w kraju przeoranym przez faszystów w tę i z powrotem zagłosowało na Krzysztofa Bosaka, a teraz te milion trzysta dziewięćset dwadzieścia trzy osoby zdecydują o tym, kto przez następne pięć lat będzie prezydentem mojego kraju.

Do tych sympatii zaraz wrócę, ale najpierw o tym, dlaczego właśnie oni się teraz liczą.

Wyborcy Lewicy się nie liczą, bo 45 proc. z nich już zagłosowało na Rafała Trzaskowskiego zamiast na kandydata przez Lewicę popieranego. Zresztą wyborcy Lewicy przyzwyczajeni już są do tego, że w każdych wyborach głosując zgodnie z poglądami trafiają w te 2 procent, czego świadkiem jest Adrian Zandberg i jego Razem. Tym razem Razem poparło jednak „fajnopolaka” – Roberta Biedronia, który chciał, żeby wszyscy się uśmiechali i dopiero w końcówce kampanii zorientował się, że Rafał i Szymon uśmiechają się ładniej.

A jak jesteśmy już przy „fajnopolakach” to oni przecież wzięli w tych wyborach trzecie miejsce i prezenter telewizyjny z „Mam Talent” zabrał Robertowi jego show, jego burze mózgów na spotkaniach gdzieś w Polsce, jego „hej, włączmy pozytywną energię”, jego „hej, kocham was”, „hej, konstytucja”, „hej, organizujmy się”, „hej, nie boję się okazywać emocji” i w ogóle zabrał mu jego wszystko.

Heeeej, Robert, no chuj. Fajnie, że mimo obietnicy wyborczej nie zrezygnowałeś z tego mandatu europosła, masz teraz z czego żyć i wyjebane.

Heeej.

Nawet ten Słupsk mu zabrał, ten fajno-Szymon temu fajno-Robertowi. Miasto w którym Biedroń był prezydentem i się nim chwalił. Prezenter-celebryta wziął tam trzy razy więcej fajnopolskich serc.

Do tego wyborcy Hołowni i tak w większości nie zagłosują na Dudę, więc wracamy do tych sympatii faszystowskich.

Zaraz, ale co? Że zapomniałem o Kosiniaku? Nie zapomniałem, 72 proc. rolników jest z Andrzejem Dudą, więc jedźmy dalej i nie zatrzymujmy się niepotrzebnie nad tym facetem, co chciał posklejać Polskę, ale zapomniał przynieść ze sobą kleju.

Z tym Bosakiem natomiat to jest tak, że on oczywiście powie, że nie jest faszystą i te 1 300 923 osoby nie zagłosowały na niego dlatego, że czują nieopanowaną chęć podnoszenia ręki w charakterystycznym geście. W tej drugiej kwestii ma częściowo rację.

Tak samo jak na Lewicy, wśród wyborców Konfederacji jest sporo ludzi zniechęconych PO-PiSem. Jest wielu ludzi marzących o zmianie, o przełamaniu duopolu i tak dalej, wiadomo. Znamy to, żyjemy tu i nie ma co strzępić ryja, jak mawiał inny polski wieszcz.

Wśród wyborców Bosaka oprócz rasistów, homofobów, nacjonalistów i neofaszystów są także moi Czytelnicy, wiem o tym. Nie zgadzam się z ich wyborami, nie zgadzam się z głosowaniem na faceta, który przytula się z Forza Nuova – włoską organizacją jawnie faszystowską – ale rozumiem, że mogą w jakiś sposób szukać swojej drogi.

Ale pytanie do was mam. Pytanko, kierowniku.

Gdybyście spotkali dziewczynę, która mówi „trzy lata temu wyszło mi w teście, że sympatyzuję z chorobą weneryczną na F, z francą. Haha, żadna to niespodzianka” to raczej trzymalibyście się od niej z dala – prawda? Zwłaszcza, że wiecie, że oprócz was ma ona romans z tymi wszystkimi rasistami, homofobami, nacjonalistami i neonazistami o skażonym – z definicji przecież – kroczu.

To dlaczego, do ciężkiej kurwy, trzymacie z młodzieńcem, który sympatię do choroby na F – do faszyzmu – ogłasza wszem i wobec? I to w kraju, w którym faszyzm zamordował przeszło 6 milionów ludzi?

Krzysztof Bosak z liderami słupskiej Młodzieży Wszechpolskiej – tej samej tak hołubionej przez dzisiejszego obrońcę praw mniejszości Romana Giertycha

Wojciech Wierzejski (górne zdjęcie, przytulony do półnagiego typa) – pamiętacie takiego posła? Też kolega światopoglądowy pana Krzysia

A to Piotr Farfał z tej samej ekipy (co oni mają z tym rozbieraniem się), prezes TVP w latach 2008-2009. Bo wiecie, to nie jest tak, że na Woronicza tylko dziś jest bagno

Z chorób na F faszyzm jest gorszy od francy. I nóż mi się w kieszeni otwiera, że jedna szósta – JEDNA KURWA SZÓSTA – z sześciu milionów obywateli Polski zamordowanych przez niemieckich faszystów posługujących się gestem „sieg heil”  i ich pomocników daje milion.

To właśnie tyle, ilu Polaków zagłosowało na Bosaka.

Jedna na sześć ofiar drugiej wojny.

Ten milion wybiera swoją wizję Polski razem z facetem, który gdy miał jeszcze trądzik z uśmiechem fotografował się z neonazistami. Fotografował się z kolegami, którzy wykonywali gest „sieg heil”. Gest w moim mieście i w mojej dzielnicy doskonale znany.

Krzysztof Bosak o – haha jakie śmieszne – o faszyzmie

Bo w mojej dzielnicy ludzie posługujący się tym gestem zamordowali w sierpniu 1944 r. 65 tysięcy ludzi w trzy dni.

Wiecie ile to jest? To 902 osoby zastrzelone co godzinę.

To 15 osób zabitych w minutę.

To jeden człowiek rozszarpany, zastrzelony kulą z mausera wz. 98, zadźgany bagnetem, rozerwany granatem co 4 sekundy.

Raz, dwa, trzy, cztery.

Jedna śmierć na 4 sekundy.

Same spalone prochy ludzi zamordowanych pomiędzy 5 a 7 sierpnia 1944 roku u mnie pod blokiem ważyły 12 ton. I jeśli głosowałeś na Bosaka „ale nie jesteś faszystą” to zrozum, że on przyznaje się do sympatii z włoskimi organizacjami faszystowskimi i głosowałeś ramię w ramię z tymi, którzy nimi są. I jeśli chcesz mi teraz powiedzieć, że chodziło ci o „sferę ekonomiczną” lub „światopoglądową” to proszę przeczytaj najpierw o tym światopoglądzie mój tekst sprzed trzech lat. On jest niestety coraz bardziej aktualny.

Więc (zdania nie zaczyna się od „więc”) o tym, kto zostanie przyszłym prezydentem rozstrzygną wyborcy Krzysztofa Bosaka i Janusza Korwin-Mikkego i ja nawet do tych ludzi nie mam największych pretensji. Sam zrobiłem w życiu kilka błędów. Nie podałem wprawdzie nigdy ręki faszyście, ale za czasów młodzieńczych na przykład upiłem się i zarzygałem stół. Albo naszczałem na środku Marszałkowskiej, przy pałacu kultury, między pasami ruchu.

Wiem, dużo mniejszy obciach, ale staram się być empatą. Empatyzować się w życiowych błędach. Takie ćwiczenie.

Dużo, dużo mniejszy obciach.

Więc (zdania nie zaczyna się od „więc”) z tymi wyborami jest jak z tym moim kolegą, którego zdradzała żona i on niby wiedział, a udawał, że nie wie, bo po co się kłócić.

Ten wasz Rafał i ten wasz Andrzej w pierwszych minutach po zakończeniu wyborów uderzyli do tej samej panny, która skażona jest już nie trądzikiem, ale chorobą na F.

– Mamy pewną dużą pulę wspólnych wartości z panem chociażby Krzysztofem Bosakiem i myślę, że podobne w wielu punktach spojrzenie na Polskę oraz na to, jak polskie sprawy powinny być prowadzone – to posługujący się nienaganną polszczyzną Andrzej Duda w Polskim Radiu, 29 czerwca.

– Dziękuję Krzysztofowi Bosakowi i jego wyborcom. Jeśli chodzi o wolność gospodarczą mamy w większości takie same poglądy – to Rafał Trzaskowski, 28 czerwca na warszawskim Powiślu, w kilka minut po zamknięciu lokali wyborczych.

Tak się składa Rafale i Andrzeju, że obaj idziecie teraz do łóżka z tą samą kobietą i udajecie, że nie widzicie jeden drugiego. Że nie mijacie się w drzwiach. Że nie poznajecie się na klatce schodowej wciskając kapelusz na oczy i ukrywając twarz w cieniu. Że nie zostawiacie u niej resztek swojego honoru podczas intensywnej wymiany płynów.

Mój problem Rafale i Andrzeju jest taki, że jest też inna kobieta. Ta, o którą obaj teraz się staracie pomiędzy schadzkami z panną Konfederacją. I – jakby to nie brzmiało – ta druga ona jest naszą wspólną.

Nie chciałbym, żebyście obaj zarazili moją Polskę wirusem wyniesionym od Konfederacji. Tą chorobą na F.

 

PS: Dla chłopaczków wyedukowanych przez Korwin-Mikkego na zafałszowanej historii. Tak, również dla ciebie jeśli chcesz się wdać ze mną w dyskusję „faszyzm to nie nazizm”. Nie chce mi się napierdalać z tobą w komentarzach. Zrób w tym czasie coś pożytecznego, a mój komentarz masz tu:

To nie jest faszyzm

 


Tekst powstał przy wsparciu Patronów.
A gdybyście i wy mieli ochotę rzucić we mnie monetą i wesprzeć moją pisaninę, to będę bardzo wdzięczny. Tu trochę o tym piszę. Jak chcecie, kliknijcie poniżej.

26 Responses

  1. ja nie wiem co korwinowi odbiło, że spiknął się z narodowcami w te i ostatnie wybory. nawet jeśli światopoglądowo korwiniści to konserwy, to przecież narodowcy ni cholery nie chcą wolnego rynku!

  2. Jestem chłopczykiem wyedukowanym przez rodziców, którego starano się spaczyć w PRL-owskim i późniejszym systemie lewackiej edukacji. To się nie udało – a może inaczej – próbowało się głębiej zagnieździć w mózgownicy na pewien okres bytności w tych przybytkach i jakieś 5 lat po opuszczeniu murów uczelni wyższej.
    Przez pryzmat tych doświadczeń autorytatywnie stwierdzam (tak jak autor tego bloga stara się robić), że cały ten wpis jest produktem intelektualnego wyjałowienia jegomościa wyplutego przez tenże system edukacji.

    Faszyzm i nazizm to produkty ideologii LEWICOWEJ – nie zapominaj o tym chłopczyku. A może to nie o przypomnienie chodzi a o braki w podstawowej edukacji z historii takie jak biogramy polityczne Hitlera i Mussoliniego. To właśnie marksizm zbudował podwaliny pod zbrodnie faszyzmu, nazizmu i komunizmu – postęp, rewolucja, obalanie starego porządku.

    Nacjonalizm był tylko na doczepkę dla Hitlera – nie jest to ideologia ani lewicowa ani prawicowa, może być kojarzona zarówno z „prawicowym” patriotyzmem jak i „lewicowym” protekcjonizmem.

    Z tego też powodu Bosak pochwalił się swoim wynikiem w zmanipulowanej ankiecie preferencji politycznych, w której nie ma miejsca dla lewaka-faszysty, pomimo że to naturalne wręcz powinowactwo. Oczywiście nie dla mądrych inaczej i dla twórców tej zmanipulowanej ankiety.

  3. Efekt słabości naszej klasy politycznej, która opiera się na skompromitowanej ekipie PO-PiS. Nie ma na arenie rozsądnych i świeżych sił politycznych, które by dawały nadzieję na uzdrowienie sytuacji. PO teoretycznie jest partią centrową, ale w praktyce to już dawno utraciła charakter światopoglądowy i swoją narrację buduje jako opozycja dla PiS. PiS przemilczę ogólnie aby nie rzucać mięsem. Faktyczni liberałowie są niszowi i nie mają szans na szersze poparcie społeczne (jako wyrobnika ze słabą pensją wcale mnie to nie dziwi). Lewica koncentruje się sloganach światopoglądowych, które są dla wielu trudne do zaakceptowania a ich elektorat PiS podkupił rozdawnictwem. PSL zjadła faktyczna bezideowość i elektorat również poszedł głównie do PiS. Na tym gruncie urosła Konfederacja, która idzie pod hasłami uzdrowienia i naprawy państwa stając się alternatywą dla PO-PiS a jednocześnie oferując obronę „tradycyjnych wartości” i „wiary przodków”. Ich sukces wynika z erozji politycznej, zmęczenia skompromitowanymi politykami i wypalenia się popularnych partii politycznych. PiS podsyca hasła patriotyczne i religijne a PO postulaty gospodarcze. Ta partyjna propaganda jest pożywką dla Konfederacji, która jednocześnie chowa w szafie co bardziej kontrowersyjne i nieprzyjemnie pachnące elementy światopoglądu. Patriotyzm, wolność, uporządkowanie państwa to przecież hasła same w sobie dobre a nawet silne postulaty religijne czy szowinistyczne nie muszą budzić od razu niechęci. Mało kto się zastanawia, jak w tym przypadku poszczególne postulaty są definiowane i kim są „prawdziwi Polacy”, czy osoby o odmiennych poglądach, orientacji albo wierze nie zostaną wykluczone z konfederackiej wolności.

  4. Przepraszam uprzejmie, ja w kwestii formalnej! (znalecione w sieci_
    Faszyzm. to kolejna odsłona ideologii Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego w kwesti jego „Misji Cywilizacyjnej na Wschodzie”.
    Tak jak Marksizm był ideologią mobilizujacą CCCP do misji na zachodzie, tak Rzymski Katolicyzm był ideologią mobilizującą Niemców do misji na wschodzie.
    Po to były nieudane wojny przeciw Lechii i Polsce, po to były próby podbicia wschodnich terenów przez mariaż (Wanda powiedziała NIE, Mieszko powiedział TAK) po to było zainstalowanie na Mazurach Zakonu Szpitalnego Najświętszej Maryji Panny Domu Niemieckiego.
    Jednak od czasów Bickarcka, Niemcy zerwały z katolicyzmem ideologicznym.
    Jednak nie porzuciły idei misji na wschodzie. Nową ideologią dla niej stała się Mitteleuropa.
    Jednak po dojściu do władzy Hitlera, który uważał się za madrzejszego i od Bismarcka i od Cesarzy Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, potrzebna była nowa „mądrzejsza” ideologia uzasadniająca misję cywilizacyjną na wschodzie.
    Ideologią tą stał się faszyzm.
    Faszyzm twierdzi że: Włosi i Niemcy, jako dziedzice Imperium Romanum i jego kontynuacji – Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, mają szczególną misję na wschodzie, która polega na przejęciu tych terenów i ucywilizowaniu ich.
    I prawie by się to udało gdyby nie pojawienie sie Nazizmu.
    Nazizm bowiem twierdzi że: Tzw. Naród Niemiecki (faktycznie mieszanina genów Teutonów, Franków, Alamanów, Normanów, Celtów i Słowian) jest najwyższą z ras ludzkich i wszystkie inne rasy ludzkie muszą mu służyć.
    I w ten sposób z misji na wschodzie zostali wykluczeni Włosi.
    A wiec jak widzimy, pan Krzysztof Bosak nie jest faszystą.
    Wywodzi się on bowiem se środowiska Narodowców, które zawsze było antyniemieckie i antyfaszystowskie.
    Geopolitycznie zwiazane było raczej z Rosją i jej ideologią misji na zachodzie.
    Z tego powodu Narodowcy to ewidentnie antyfaszyści.
    Ale ktoś może powiedzieć: Bosak nie reprezentuje tylko Narodowców.
    A i owszem. Reprezentuje też środowisko Janusza Korwina-Mikke i Grzegorza Brauna. Oba te środowiska są klasyfikowane jako Opcja Rosyjska.
    Tak więc Konfederacja to „Unia Polskich Antyfaszystów”.

  5. Biedroń był takim samym fajnym celebrytą dopóki nie zaczął popierać propozycji Lewicy, która otwarcie mówi o podnoszeniu podatków bogatym. I w tym momencie skończyło się wsparcie mediów.

  6. Naziole czy neofaszyści – żadna różnica – brunatne gówno śmierdzi tak samo.

  7. Razem się zesrały XD
    Ten gównoartykul jest tego potwierdzeniem.

    BTW. Posługujecie się rysunkiem „to nie jest prawdziwy faszyzm”, a sami pierdolicie, ze prawdziwego komunizmu nigdy nie było.

    1. wracaj do piwnicy gimbofighterze rajcować się fekaliami, bo raczej nie odpowiesz mi na pytanie: w którym miejscu tego artykułu autor pisze iż, prawdziwego komunizmu nigdy nie było.

  8. Faszyści pier** otwórzcie oczy.
    https://www.youtube.com/watch?v=xs-ZqW-6Kus
    Od razu przypomina mi się dzień świra: Moja jest racja najmojsza. Niestety człowiek jest skonstruowany tak, aby unikać bólu, a ból emocjonalny powstaje zawsze kiedy trzeba przyznać się do pomyłki.

    1. Wiesz co? Słuchan Wróblewskiego b. często więc wiem kiedy go ponosi.
      W tym klipie popełnia ideologiozbrodnię skupiając się wyłącznie na swojej specjalności czyli ekonomii.
      Niewiem jak taki erudyta mógł zalożyć że Hitlerowcy traktowali faszyzm na poważnie a nie wyłącznie instrumentalnie jako pretekst do pognania ludzi na woję.
      Dobra ludu chcieli? To po co posłali go na rzeź i głód?
      Sprawy ekonomiczne Hitlerowców w ogóle nie, albo słabo interesowaly a jedynie wyscig zbrojeń i podboje.
      Brakowało towarów? Bo nie brakowało amunicji i wynalazków.
      Przeczytaj co ja o faszyźmie napisałem jako komentarz do niniejszego artykułu tego kolegi co to pisze.

      1. Dla nazistów sprawy gospodarcze może i były drugorzędne. Nie zmienia to faktu, że do władzy doszli przy wydatnym wsparciu wielkiego biznesu (Texaco i Shell już od lat 20-tych słały Hitlerowi szeroki strumień pretrodolarów) i banksterów. Gdy już Hitler został kanclerzem, nie zapomniał się odwdzięczyć. Zlikwidował związki zawodowe i kluczowe prawa pracownicze, wykreślił przepisy antymonopolowe, obniżył podatki korporacjom oraz w tempie ekspresowym zaczął prywatyzować majątek publiczny. W tym obszarze nie mógłby być bardziej antysocjalny, gdyby mu sam Balcerowicz doradzał.

  9. Swoją drogą, najwyższa pora zacząć kontrować język współczesnego faszyzmu. Włoski profesor, Enzo Traverso, proponuje nazwę „postfaszyści” i ja staram się korzystać z tej nazwy. Współcześni faszyści rzeczywiście odeszli nieco od wzorców XX-wiecznych wodzów i nazywanie ich faszystami może wywołać reakcję „To nie jest żaden faszyzm, poczytaj sobie definicję”, ale nazwij ich „postfaszystami”, gdzie w zasadzie światopoglądowo to jeden grzyb wywodzący się z tej samej anty-wolnościowej gałęzi, to przynajmniej na chwilę zamkniesz im usta.

  10. Borsuk, powinieneś zrobić jakiś prosty test logiczny przed zostawieniem komentarza, bo jakość komciów Ci się widocznie obniża – chyba obie armie trolli już Cię złapały na radar 😉
    Na początku chciałem napisać o teście z historii, ale to mogłoby być podchwytliwe – historie, jak wiadomo, są różne – zależy kto pisze. Niewykluczone, że niedługo historię napisze nam Bosak…

  11. Chciałam pisać o tym, że Polacy mają bardzo niską świadomość polityczną, nie znają się na ekonomii i łykają jak młode pelikany wszystko co im Krzysio powie, że da się zrobić (a jak ? „o to to już się będzie martwił przyszły minister finansów” XD). Ale w zasadzie to nie trzeba przeczytać stosu podręczników, żeby tak zwyczajnie nie być chujem i nie głosować na kogoś kto chciałby państwa wyznaniowego, homofobicznego, transfobicznego, w którym rola kobiety sprowadza się do bycia gosposią.

  12. Ktoś tu mocno popłynął. Hołownia to marionetka tvnu, kretyn, beksa, bez planu który Panu Bosakowi do pięt nie dorasta i co najwyżej może mu buciki wyczyścić.

    1. Z całym szacunkiem, ale mocno popłynął tu „Anonim” na swojej ignorancji. TVN zrobił taki czarny PR Hołowni i wyzywał jego zwolenników od słupów itd. Powtarzanie stereotypów i obrażanie kogoś na ich podstawie to dopiero jest kretynizm.

  13. Czy ty w ogóle wiesz co to jest faszyzm? Jak widać nie bardzo. Faszyzm to w największym skrócie kult państwa, przekonanie że państwu wszystko wolno. To nie jest „hajlowanie” czy inne symbole, to nie flagi, nie marsze i nie nacjonalizm. Faszyzm to postawienie państwa ponad indywidualnym człowiekiem. Teraz panie nienawiść zapytaj sam siebie kto chce w swoim programie więcej państwa w państwie? Kto żąda państwowej edukacji? Państwowej medycyny i państwowych dzieci? Kto upiera się przy zabieraniu prawa do broni czy jej rejestrowaniu by nie mogli państwu się przeciwstawić gdy będzie chciało zrobić coś głupiego? No kto? A wiesz co to ewolucja poglądów? Bo porównanie ich z chorobą dziwkarzy to średnio chyba bo każdy z nas przez nie przechodzi jak przez świnkę, która jak by nie było daje odporność na całe życie a chyba każdy z nas był kiedyś komunistą/socjalistą dopóki dzieł Marksa nie zrozumiał. Wpisujesz się dziś w narrację mainstreamu bo nie podoba ci się nacjonalizm w ogóle nie rozumiejąc tego polskiego katolickiego nacjonalizmu. To mogę nawet zrozumieć ale nie mogę zrozumieć że łapiesz się na chwycy (anty🤣)faszystów wiernie wypełniających testament Stalina…

    1. Czyli twierdzisz że Bosak to nie faszysta? Tylko nazista?

    2. Urocza jest ta kucowa taktyka pt. wezmę sobie definicję z d*** i będę się domagał, żeby wszyscy traktowali ją jak prawdę objawioną. Nie taka jest definicja faszyzmu ani nawet najważniejszy wyróżnik faszyzmu spośród innych ideologii politycznych. Krzesło elektryczne i krzesło ogrodowe mają po cztery nogi, ale komfort siedzenia jest cokolwiek inny.

  14. Tak, tak. Rafał będzie czysty i bez francy. A Adrian będzie miał francę i będzie się głupkowato uśmiechał. I będzie prezydentem Polski. I będzie podpisywał co mu tam podsuną. Ustawę albo innego kota.
    Ale zwycięstwo moralne będzie po naszej stronie.

    1. Ojejciu, a tak byście chcieli mieć zwycięstwo realne. Znowu bylibyście u korytka i zgodnie z zapowiedzią Nitrasa wy byście rządzili, a wasi kumple by się zajęli obsługą infrastruktury co to ją mamy.

Dodaj komentarz