Media Polityka Życie

Odstrzał dzików – jak jest naprawdę, czyli cztery kłamstwa i szum informacyjny

odstrzał dzików dziki dzik

Czy rząd PiS kazał wymordować prawie całą populację dzików? Czy wysyłając na Twitterze tabelkę ze związku łowieckiego jesteś mądrzejszy od przeciętnego dzika? Ile dzików zastrzelą myśliwi? Skąd się wzięła liczba 210 tysięcy? O co chodzi z tym całym odstrzałem i kto ma rację? Postaram się na te pytania odpowiedzieć. A na końcu jest ściągawka dla najbardziej opornych.

To jest jakieś szaleństwo. Powiem wam, że się zdenerwowałem. Pół Polski rzuciło się bronić głupich decyzji polityków, a tego, jak jest nikt chyba do końca nie ogarnia. Nawet ja nie spodziewałem się, że wystarczy zrobić trochę szumu informacyjnego i już miliony rodaków nie wiedzą co myśleć, a kolejne miliony (w tym dziennikarze!) zaczynają ślepo wierzyć w jakieś screeny z Twittera i w politykę informacyjną rządu.

Więc (zdania nie zaczyna się od więc) sprawdziłem jak to wszystko wygląda i mam dwie wiadomości. Dobrą i złą.

a) ci, którzy protestowali przeciwko dodatkowym odstrzałom dzików już częściowo wygrali
b) politycy mogą kłamać bezkarnie, jeśli tylko zarzucą ludzi danymi i definicjami, których przeciętny człowiek nie rozumie.

Obie te tezy postaram się uzasadnić, ale najpierw muszę tu zamieścić coś, czym normalnie się brzydzę. Czyli formułkę: to, co tu piszę to moje zdanie. Nie jestem nieomylny, nie roszczę sobie do tego praw, ale mam mózg, myślę, czytam i dzielę się tym z wami. Zawsze – jak ktoś coś mówi, albo pisze – to jest to kurwa mać jego zdanie i obrazą inteligencji drugiego człowieka jest domaganie się takiego zastrzeżenia. A właśnie tego nie rozumie część odbiorców nagonionych z udostępnień na Facebooku, więc niech będzie, powiedziałem tę rzecz oczywistą i lećmy dalej.

Druga rzecz, którą muszę tu zamieścić to przeprosiny. Moich stałych Czytelników przepraszam, że będę dziś pisał może nieco prościej, może z mniejszą swadą, może bardziej łopatologicznie. Nie będzie dziś miejsca na analogie, literaturę, ciekawostki, filozofię, historię i psychologię. Będzie prosto i co jakiś czas w punktach.

Punkt numer jeden. Podniósł się duży hałas, bo media napisały, że ministrowie rolnictwa i środowiska zamierzają wybić prawie całą populację dzika. Ja też o tym napisałem, a tekst można przeczytać tutaj, jeśli się chce.

Czy ta informacja była prawdziwa? Natychmiast podniósł się raban ze strony partyjnych propagandzistów, którzy na wyrywki zaczęli przekonywać, że rząd PiS nie morduje dzików, a jak już morduje to „Platforma przez ostatnie osiem lat” mordowała więcej.

Moja teza: Ta informacja była prawdziwa, ale niestety dotyczy dziedziny, o której większość z nas nie ma pojęcia. Dlatego politycy przy pomocy własnych mediów mogli z użyciem – uwaga! – prawdziwych, lecz niepełnych danych przeprowadzić własną narrację.

Jestem przekonany, że protestujący mają rację. Ministerstwo nie mówiło o planowym, corocznym odstrzale. Mówiło o DODATKOWYM ODSTRZALE SANITARNYM. A to znaczy, że poza normalnymi polowaniami prawie cała populacja dzika miała zostać wybita. I to nie na terenach wschodnich, gdzie jest zagrożenie ASF, ale w całej Polsce. Teraz rządzący wycofali się z tego, ale by nie przyznać się do błędu zrobili wam w głowach szum informacyjny.

Geneza konfliktu: 1 stycznia białostocki oddział „Gazety Wyborczej” publikuje tekst „Zaczyna się masakra dzików. Mogą odstrzelić niemal wszystkie”.

Wypowiada się w nim Paulina Marzęcka, rzeczniczka Polskiego Związku Łowieckiego. Mówi, że „do końca lutego myśliwi mogą odstrzelić maksymalnie 210 tysięcy dzików”. W momencie kiedy pani Paulina mówi te słowa w Polsce jest – według szacunków GUS – około 200 tysięcy dzików.

Media zaczynają pisać o nadciągającej hekatombie. Na Facebooku organizowane jest wydarzenie „Ustawię se dzika na profilowe”, ponad tysiąc naukowców podpisuje list protestacyjny. Do protestu przyłącza się duża część myśliwych, bo oni – podobnie jak naukowcy – w tej historii najlepiej wiedzą o co chodzi i jaką zagładą skończyłoby się wybicie prawie całej populacji dzika (o tym, czym by się skończyło pisałem tutaj). Pojawiają się anonimowi informatorzy, którzy mówią, że liczbę 210 tysięcy wymyślił minister rolnictwa Jan Ardanowski, który w ten sposób chce pozyskać sympatię rolników.

Część myśliwych trafnie zauważa, że wybicie 210 tysięcy dzików w dwa miesiące jest nie tylko niehumanitarne, ale po prostu niemożliwe. Tak fizycznie niemożliwe. I to jest fakt. Ale kto powiedział, że pomysły polityków opierają się na faktach? To, że fizycznie nie dałoby się prawdopodobnie wybić wszystkich dzików nie znaczy, że ministerstwo nie chciało tego spróbować.

Politycy widzą masowy protest i zaczynają się bronić. Wycofują się z odstrzałów dodatkowych i mówią, że chodziło im o zwykłe, planowe. W internet zostaje wrzucona tabelka z danymi Polskiego Związku Łowieckiego. O, ta tabelka

tabelka dziki odstrzał dzików

Ta tabelka zawiera częściowo prawdziwe dane o planowym odstrzale dzików w sezonie łowieckim. Teoretycznie dane mówią, że co roku myśliwi zabijają podobną liczbę dzików – od (w przybliżeniu) 200 do 300 tysięcy. Partyjna propaganda przekonuje Polaków, że za Platformy odstrzał był większy, a teraz nakręcana jest histeria – zupełnie bez powodu – bo złe media chcą uderzyć w rząd PiS. Przekonuje, że ministrom chodziło właśnie o odstrzał planowy, nie dodatkowy.

Zatrzymajmy się tutaj na chwilę i popatrzmy na zamieszczone wyżej fakty. A potem nad nimi pomyślmy.

I zacznijmy od faktu ostatniego: co roku odbywa się planowy odstrzał dzika. Nie jestem sympatykiem myśliwych. Nie podoba mi się, że ktoś czerpie przyjemność z zabijania żywego stworzenia. Ale muszę przyznać jedną rzecz: te odstrzały są niestety nieuniknione. Nie mówię „konieczne”. Mówię „nieuniknione”. Nie da się wyjść z jaskiń, stworzyć podwalin cywilizacji, wykarczować lasów, postawić w ich miejscu miast i jednocześnie oczekiwać, że przyroda będzie mogła mnożyć się tak samo, jak w czasach zanim ją zdominowaliśmy. Specjalnie nie chcę tu wchodzić w dylematy etyczne – stwierdzam fakt. Dziki mnożą się bardzo szybko i planowy, coroczny odstrzał z logicznego punktu widzenia jest tylko konsekwencją tego, że kiedyś kilka małp zeszło z drzew. (Wiem, obiecałem. Miało być bez filozofii, ale determinizm przyczynowy sam się tu nasuwa).

Odstrzały odbywają się co roku.

Jednak kiedy pani Paulina mówi o 210 tysiącach, odstrzelono już około 170 tysięcy dzików. To już się do pierwszego stycznia stało. Odstrzał planowy przewidziany był na 185 tysięcy dzików (uwaga, taki plan nie ma górnej granicy, to minimum jakie muszą wyrobić myśliwi. A pani Paulina mówi o „maksymalnym” odstrzale. Według mnie mówi więc o dodatkowym odstrzale sanitarnym, który ma górną granicę). Jeśli chodziłoby o coroczny plan, liczba 210 tysięcy w ogóle by tu nie padła, bo tu nie pasuje. Pani Paulina powiedziałaby „185 tysięcy z uwzględnieniem tych 170 już zastrzelonych”. Powiedziała jednak inaczej.

Fakt kolejny: rok łowiecki to nie to samo co rok kalendarzowy i to miesza w głowach wielu ludziom. Nic dziwnego, bo nie każdy musi interesować się myślistwem, albo jak autor tych słów marnować dni na czytaniu informacji, które przydadzą się jedynie w tekście na blogu. Rok łowiecki trwa od 1 kwietnia do 31 marca roku następnego i to sprawia, że w mediach mieszają się dane o tym, ile dzików i kiedy zastrzelili.

Od kwietnia 2018 do listopada 2018 zastrzelono 168 tysięcy dzików i to były oficjalne – i jedyne – informacje na dzień 1 stycznia 2019.

A 28 grudnia 2018 odbyło się spotkanie dwóch panów ministrów – zdrowia i środowiska – z rolnikami i myśliwymi. To wtedy mówiono o odstrzałach wielkoobszarowych w CAŁYM KRAJU, nie tylko w obszarach zagrożonych ASF, jak dziś mówią ministrowie i partyjna propaganda.

28 grudnia 2018 Główny Lekarz Weterynarii wydał polecenie, by odstrzały odbyły się na terenie całej Polski „zwłaszcza na terenach nieobjętych restrykcjami w związku z ASF”.

Chciałbym zwrócić waszą uwagę na słowo „zwłaszcza”, a cały dokument publikuję poniżej. Zaczerpnąłem go od „Naszych Lasów”.

dziki sanitarny odstrzal dzikow glowny lekarz weterynarii1dziki sanitarny odstrzal dzikow glowny lekarz weterynarii2I właśnie obaliliśmy jedno kłamstwo polityków, którzy po tym, jak wybuchł protest i zaczął się hałas zaczęli kłamać, że oni tylko mówili o planowym odstrzale w strefach zagrożenia ASF. Bo tabelka na Twitterze. No ej, aż tak głupi nie jestem ministrze Kowalczyk. Planowaliście wielkoobszarowy odstrzał na terenach całego kraju, zwłaszcza w regionach bez ASF. A teraz mówicie nieprawdę.

– Styczniowe polowania wielkoobszarowe na dziki są ograniczone jedynie do kilku powiatów. Ma to na celu stworzenie strefy buforowej między terenem, gdzie występuje ASF, a tym, gdzie tej choroby nie ma – mówił minister środowiska Henryk Kowalczyk 9 stycznia, po tym jak okazało się że masowy protest może zaszkodzić partii.

– Mieliśmy przekazane, że polowania wielkoobszarowe mają odbyć się w całej Polsce – mówi Onetowi obecny na spotkaniu 28 grudnia Janusz Rynkiewicz, Łowczy Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Koszalinie.

„Zwłaszcza na terenach nieobjętych restrykcjami w związku z ASF” – mówi pismo Głównego Lekarza Weterynarii z 28 grudnia 2018.

No dobra, kłamstwo pierwsze pogrzebane – idziemy do kolejnego.

książka nienawisc.pl

Jak to jest z odstrzałami planowymi i ministrami Kowalczykiem i Janem Ardanowskim, którzy dziś mówią, że nie chcieli odstrzelić DODATKOWYCH 210 tysięcy dzików, co de facto oznaczałoby koniec tego gatunku na ziemiach polskich?

Oni dziś mówią, że chodziło im tylko o planowe odstrzały.

Znacie mnie i wiecie, że nigdy przez myśl by mi nawet nie przeszło, że minister może być idiotą. Taka myśl oznaczałaby nie tylko, że nie mam żadnych autorytetów, ale że wręcz podważam podwaliny państwa. Dlatego, jeśli już ustaliliśmy, że minister nie może być debilem oprzyjmy się na tym i zwróćmy uwagę na następujące fakty.

Ministrowie twierdzą, że mówili o odstrzale 185 tysięcy dzików (nie 210, chociaż Paulina mówiła co innego). No to wytłumaczcie mi logikę tego mówienia biorąc pod uwagę następujące założenia/pytania.

a) ministrowie nie są głupkami i nie starają się nas okłamać
b) w momencie, kiedy mówią te słowa zabito już w roku łowieckim ok. 180 tys. dzików
c) ministrowie twierdzą, że chcą zabić około 180 tys. dzików
d) skoro te dziki już nie żyją, to w jaki sposób ministrowie chcą je zabić jeszcze raz?
e) dlaczego w okresie sylwestrowo-świątecznym nagle organizują pilne spotkanie z wszystkimi 49 okręgami łowieckimi z całej Polski? Czyżby tylko po to, by rozkazać ponownie zastrzelić dziki już zastrzelone?
f) dlaczego na ich polecenie Główny Lekarz Weterynarii wydaje rozkaz, by strzelać ZWŁASZCZA tam, gdzie wirus ASF nie występuje?
g) Czy mają nas za idiotów?

Odpowiedź na ostatnie pytanie brzmi „tak”, a jeśli zabłąka się tu jakiś Czytelnik któremu miłość do partii gwałci logikę, to proponuję jeszcze raz spojrzeć na powyższe punkty i pomyśleć o kwestiach chronologicznych, o strzelaniu do już zastrzelonych i metafizycznych: czy da się zwierzę zabić dwa razy. Z pozostałymi Czytelnikami myślę, że mogę uznać, że właśnie obaliliśmy kolejne kłamstwo panów ministrów.

Chcieli zabić kolejne dziki, bo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie ściągałby 28 grudnia łowczych z całej Polski, by kazać im zabijać zwierzęta już zabite.

Czas na kłamstwo numer trzy i kłamstwo w tej sprawie najbardziej wyrachowane. Pamiętacie tę tabelkę, którą oni starają się udowodnić, że nic się nie stało? O tę.

tabelka dziki odstrzał dzików

Ile z udostępniających ją osób – wykonujących nieświadomie robotę partyjnego propagandzisty – zauważyło elementy graficzne w postaci strzałek, których – umówmy się – nie dodałby nikt w sprawę politycznie niezaangażowany? Tych wszystkich podkreśleń na czerwono? Z doświadczenia medialnego powiem wam, że takie rzeczy dodaje się po to, by was oszukać.

Bo kiedy patrzysz na strzałki i podkreślniki nie zauważasz nic innego. Kto z was zwrócił uwagę na to, że ostatnia pozycja w tabelce dotyczy roku łowieckiego 2017/2018 a nie 2018/2019?

To dane sprzed roku, kochani. W dodatku fałszywe, bo propagandzista wziął i po chamsku wkleił w tę tabelkę „210”, podczas gdy w sezonie 2017/18 zastrzelono planowo 308 tysięcy dzików. Bo w oficjalnych planach łowieckich – przypominam – liczba 210 tysięcy nigdy nie istniała. A tu pyk! I proszę. W ten sposób zmanipulowano was i powiedziano wam, że minister nie planował tego, co planował.

Mamy sezon 18/19, nie 17/18, ale ludzie to łyknęli. I właśnie to jest coś, o co chodziło autorowi tego fake newsa.

Tak właśnie się to robi. Zwłaszcza w styczniu, gdy większość z nas machinalnie patrząc na liczbę 2018 uważa, że chodzi o rok obecny. Kto z nas w styczniu każdego roku nie ma problemu z pomyłkami w datach? Ile razy już w tym 2019 wpisaliście na dokumentach 2018?

O to im właśnie chodziło.

Dodatkowo oni wiedzą, że zwykły człowiek nie wie czym się różni odstrzał planowy od sanitarnego. I tu pojawia się kłamstwo czwarte.

To ja może wytłumaczę.

Ten coroczny, zwykły odstrzał dzików z tabelki, o jakim pisałem wyżej to jedno. On jest co roku. A odstrzał sanitarny jest odstrzałem DODATKOWYM nieujętym w powyższej tabelce. Odstrzałem wyjątkowym, za który na przykład płaci się myśliwemu 650 zł za zabicie ciężarnej lochy (tę kwotę Ardanowski podniósł w 2018 r.). Za zwykły odstrzał nikt nie płaci, myśliwi finansują go sami. Sanitarny odstrzał na rozkaz ministra jest już za pieniądze.

Rząd próbuje wam wmówić, że ministrowie mówili od początku o odstrzale planowym i 28 grudnia ściągali myśliwych z całego kraju tylko po to, by powiedzieć im, żeby jeszcze raz zabili dziki już zabite (185 tys., patrz wyżej).

To jest nieprawda.

Specjalnie posłużę się cytatami z mediów rządowych, żeby nie było pierdolenia, że źródła lewackie i „przez ostatnie osiem lat”.

9 stycznia, depesza Polskiej Agencji Prasowej (to państwowa agencja) przeredagowana przez partyjny portal wpolityce.pl. Tytuł: Minister Ardanowski jednoznacznie ws. odstrzału dzików: „Jest wojna z ASF, dlatego nie będziemy eksperymentować.

Czytamy tam: „Oznacza to zintensyfikowanie odstrzału dzików zarówno w ramach łowieckich planów gospodarczych, jak i w ramach odstrzału sanitarnego, czyli zbiorowych skoordynowanych polowań tzw. wielkoobszarowych”.

Powtórzę: w ramach łowieckich planów gospodarczych (dane z tabelki – przyp. ja), jak i w ramach odstrzału sanitarnego, czyli zbiorowych skoordynowanych polowań tzw. wielkoobszarowych.

W ramach odstrzału sanitarnego, czyli DODATKOWEGO. Czyli całe to gadanie o planowych 185 tysiącach właśnie okazuje się kłamstwem.

Odstrzały sanitarne ministrowie Ardanowski i Kowalczyk zarządzają już zresztą do dawna w rejonach, w których ASF nie ma, by pokazać rolnikom, że robią cokolwiek. To np. pismo z 29 czerwca 2018 z Wielkopolski mówiące o odstrzale sanitarnym (dodatkowym).

Ale jest coś jeszcze. Minister Ardanowski mówił o swoich planach odstrzału DODATKOWEGO już 30 listopada, kiedy o proteście nikt nie słyszał i nie musiał udawać, że chodzi mu o odstrzał planowy.

Oto wideo z partyjnego kanału na YouTube wsensie.tv. Minister mówi tam o odstrzale sanitarnym, nie zwyczajnym (jeśli to usuną, to mam oczywiście kopię). Tytuł: Ardanowski: Sanitarny odstrzał dzików zmniejsza ryzyko rozprzestrzeniania ASF.

Jak twierdzi Biuro Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego „ktoś w mediach pomylił odstrzał sanitarny z normalnym odstrzałem”. Ktoś w mediach? Ktoś w mediach, w których nikt o odstrzale sanitarnym nie pisał (bo dziennikarze też nie odróżniają tych pojęć planowy-sanitarny)? Czy może jednak minister najpierw mówił o sanitarnym, a pod wpływem protestów się wycofał i zaczął robić ludziom wodę z mózgu?

Kłamstwo upada po raz czwarty.

Wszystkie te kłamstwa są dowodem na to, że wygraliście. Że owszem, część dzików zginie planowo w ten i następny weekend, ale ministrowie wycofali się z dużo gorszego planu – z odstrzału dodatkowego. Z planu wybicia horrendalnej liczby zwierząt tylko po to, by zdobyć kilka głosów. W momencie, gdy policzyli, że mogą więcej stracić, niż zyskać – uciekli. I to uratowało wiele włochatych żyć.

Na koniec to, co obiecałem na początku: ŚCIĄGAWKA.

1. Ministrowie chcieli zrobić dodatkowy odstrzał dzików, poza planem łowieckimi. 28 grudnia mówili o dodatkowych odstrzałach sanitarnych.
2. Po protestach wycofali się z tego, ale nie przyznali do błędu
3. Twierdzą teraz, że chodziło im o planowy odstrzał i zasłaniają się danymi związku łowieckiego
4. Chaos informacyjny sprawia, że ludzie wierzą politykom
5. Ministrowie twierdzą, że strzelać będą tylko w strefach zagrożonych ASF
6. Początkowo chcieli strzelać w całej Polsce, teraz się z tego po cichu wycofali

Ściągawka – pytania i odpowiedzi.

  • Czy rząd chciał wystrzelać dodatkowe tysiące dzików, poza gospodarczym planem łowieckim?

Tak, wskazuje na to liczba 210 tysięcy, którą podała 1 stycznia rzeczniczka PZŁ i fakt, że odstrzały myśliwskie były zatwierdzone na poziomie 185 tysięcy. Gdyby chodziło o odstrzał planowy padłaby właśnie ta liczba.

Fakt drugi: w momencie, gdy zaczęła się cała afera planowe około 180 tysięcy było już zastrzelone (tylko do listopada według danych PZŁ zabito 168 tysięcy dzików).

Fakt trzeci: nie da się ponownie zastrzelić już zastrzelonego dzika, bo choć niektórzy wierzą w reinkarnację i cudowne moce polityków partii rządzącej to jednak nie róbmy sobie jaj.

Fakt czwarty: ministerstwo rolnictwa ustami ministra Ardanowskiego mówiło o SANITARNYM odstrzale dzików. Sanitarny odstrzał jest odstrzałem zupełnie innym niż planowy. Odstrzał sanitarny jest odstrzałem DODATKOWYM, za który płaci się myśliwym np. 650 zł za ciężarną lochę i nie wlicza się do rocznego planu łowieckiego.

Ergo: Istniały plany obu ministerstw o dodatkowym odstrzale, ale pod wpływem protestu z nich zrezygnowano. I zaczęto w propagandowy sposób tłumaczyć „zostaliśmy źle zrozumiani”.

  • Czy ministrowie mówią prawdę, że chcieli strzelać tylko w obszarach zagrożonych ASF?

Nie. Dowodzi tego pismo Głównego Lekarza Weterynarii z 28 grudnia 2018, które mówi by strzelać „zwłaszcza na terenach nieobjętych restrykcjami w związku z ASF”. Ministrowie mówili też o tym łowczym ze wszystkich 49 okręgów, którym kazali przyjechać na spotkanie 28 grudnia.

  • Czy myśliwi w ten weekend będą zabijać dziki?

Będą, według planu rocznego.

  • Dlaczego myśliwi, którym się to nie podoba po prostu nie zostaną w domu?

Koła łowieckie dostają dotkliwe kary finansowe za niewykonanie planu. Dodatkowo zgodnie z pismem Polskiego Związku Łowieckiego z dnia 28 grudnia 2018 „zaangażowanie myśliwych” powinno być brane pod uwagę przy dalszym dzierżawieniu terenu kołom łowieckim.

  • Czy dziki są bezpieczne?

Tak i nie. W miarę bezpieczne, ponieważ rząd zaczął się wycofywać z tej bezrozumnej rzezi. Około 200-300 tysięcy z nich zostanie co roku zastrzelonych w ramach planowych polowań, ale moim zdaniem masowy protest powstrzymał najgroźniejsze pomysły o DODATKOWYM odstrzale tysięcy z nich. Do tego dziki mnożą się szybko, a dzięki protestowi i – uwaga! – Andrzejowi Dudzie – część ciężarnych loch zdąży wydać na świat potomstwo. Prezydent wymógł na ministrach obietnicę, że ciężarne lochy będą oszczędzone.

  • Czy myśliwy umie rozpoznać ciężarną lochę i nie pociągnąć za spust na jej widok?

Teoretycznie potrafi. Doświadczeni myśliwi wiedzą o zwierzętach dużo więcej niż my – to oczywiste. I potrafią rozpoznać prośną lochę (okropne określenie). Jednak w ferworze nie każdy zrobi to w ułamek sekundy pomiędzy wycelowaniem, a naciśnięciem spustu. Cześć ciężarnych loch zginie, bo tak chciał minister i jego oświadczenie po wizycie u prezydenta nie jest w stanie zmienić rzeczywistości. Ale część przeżyje.

  • Czy teraz odbywa się odstrzał planowy, czy dodatkowy – sanitarny?

Odbywa się coroczny odstrzał planowy, w ramach założonego odstrzału 185 tysięcy dzików. Plan jest już wykonany w 90 proc. więc odstrzelonych zostanie minimum kilkanaście tys. dzików. Plany myśliwskie nie mają górnej granicy, a te 185 tys. w sezonie 18/19 to plan minimum, który wypełnić muszą koła łowieckie. Odstrzału sanitarnego na tę chwilę w skali całego kraju nie ma, odbywa się on jednak (jak i odbywał się wcześniej) w części powiatów na podstawie zaleceń powiatowych inspektoratów weterynarii.

  • Niemcy strzelają do 800 tysięcy dzików w roku, a my tylko 200-300. Czy powinniśmy uczyć się od Niemców eksterminacji?

Nie. No ej! Akurat od Niemców?
Niemcy strzelają więcej dzików, bo mają więcej dzików. To proste i używanie tego argumentu świadczy o nieogarnięciu intelektualnym.

  • Dlaczego w różnych latach zabija się raz większą, raz mniejszą liczbę dzików i czy Platforma zabijała ich więcej niż PiS, bo jest bardziej krwiożercza?

W różnych latach zabija się różną liczbę dzików, bo po prostu w różnych latach jest ich więcej, albo mniej. Buki i dęby potrafią rozmnażać się co kilka lat i co kilka lat organizują dzikom klęskę urodzaju zrzucając nieprzeliczone ilości bukwi i żołędzi. W takich latach dziki są syte i rozmnażają się ze zdwojoną ochotą. Oczywiście zmiennych jest więcej, jak to w przyrodzie. To, że w niektórych latach populacja dzika jest większa, a w innych mniejsza nie zależy od polityków, tylko od natury. Choć wiemy, że politycy chcieliby, by wszystko zależało od nich.

  • Czy dodatkowy odstrzał dzików – jak pierwotnie planowało ministerstwo – zatrzymałby rozprzestrzenianie ASF?

Nie, a nawet mógłby pogorszyć sytuację. Wirus afrykańskiego pomoru świń jest bardzo „żywotny” i potrafi przeleżeć w glebie nawet 1000 dni. Dodatkowo przepłoszone polowaniem dziki rozniosłyby go na tereny dziś wolne od ASF.

Kolejna sprawa: dzik nie zaraża świń wirusem ASF bezpośrednio, bo nie ma z nimi kontaktu. Od dzika wirusa „łapie” człowiek i gryzonie. Mimo, że człowiekowi ten wirus nie szkodzi, to jest on jego nosicielem. Na rękach, ubraniu, butach, czy oponach przywleka go do gospodarstwa i w ten sposób zaraża świnie. Według danych Państwowego Instytutu Weterynaryjnego i raportu Najwyższej Izby Kontroli z 2017 roku to człowiek odpowiedzialny jest za ogniska ASF. Dlaczego? Ponieważ 74 proc. hodowców (patrz raport NIK) nie stosuje odpowiednich zasad higieny, tzw. bioasekuracji. A to jedyny skuteczny sposób walki z ASF: zmiana ubrań i obuwia, w których było się w lesie, montaż specjalnych mat w chlewniach i inne zalecenia higieniczne.

  • Czy po chaosie informacyjnym w sprawie ASF dziennikarzom można nadal ufać?

Można, ale zależy którym. Czasem warto przemóc swoje lenistwo i zapoznać się z danymi na własną rękę. Zwłaszcza, jeśli kwestia dotyczy spraw, na których większość z nas się nie zna. Można spokojnie założyć, że jeśli temat dotyczy rzeczy specjalistycznych, to warto sprawdzić, czy dziennikarz odpowiednio głęboko go zbadał.

  • Czy politykom można ufać?

Nie. Nigdy.


Tekst powstał przy wsparciu Patronów.
A gdybyście i wy mieli ochotę rzucić we mnie monetą i wesprzeć moją pisaninę, to będę bardzo wdzięczny. Tu trochę o tym piszę. Jak chcecie, kliknijcie poniżej.


62 Responses

  1. Nie znam się kompletnie w tym temacie, ale niech mnie ktoś oświeci.
    Skoro ma być odstrzał sanitarny dlaczego ciężarne lochy mają być oszczędzane? Przecież mogą być chore.
    Ma to jakieś znaczenie? Czy to tylko przez ”bunt” ludu który ma obsesję na punkcie ciąży?

  2. Ciekawe, choć poza odstrzałem sanitarnym, z którego nie jestem pewien czy zrezygnowano, jest też zarządzenie byłego ministra środowiska, Jana Szyszki, z 2017 r., w którym określa się docelową populację dzika w Polszy na poziomie 0,5 osobnika na km2. Ta wytyczna jest nadrzędna wobec planów łowieckich. Taki odstrzał ustawiałby populację na poziomie 156 tys. Ale. W startegii PZŁ, którą prezentują na swojej stronie (https://www.pzlow.pl/…/590-zwalczanie-wirusa-asf…) w podpunkcie pierwszym STRATEGII piszą o ustalonym 0,1 osobnika na km2, co dawałoby około 32 tys. dzików na całą Polskę. Zdaniem naukowców oznaczałoby to faktyczną depopulację i katarstrofę ekosystemów leśnych, dla których dzik jest ważnym mieszkańcem.

    1. Zostawmy dziki choroba je zabije i mam nadzieje że zostanie ich zero a ekoteroryści i inni obrońcy niech zrobią zrzutkę na ochronę produkcji trzody a potem do lasu w ściółce grzebać.

      1. Idź Franek gnój w chlewni przerzucić, tylko gumiaki najpierw zmień.

  3. Dwie sprawy. Nazwanie kanalu youtube WSensie, telewizja partyjna oznacza ze autor tekstu nie ma pojecia o czym pisze (w temacie tej telewizji).

    Cytat pierwszy: ”Według danych Państwowego Instytutu Weterynaryjnego i raportu Najwyższej Izby Kontroli z 2017 roku to człowiek odpowiedzialny jest za ogniska ASF. Dlaczego? Ponieważ 74 proc. hodowców (patrz raport NIK) nie stosuje odpowiednich zasad higieny, tzw. bioasekuracji. A to jedyny skuteczny sposób walki z ASF: zmiana ubrań i obuwia, w których było się w lesie, montaż specjalnych mat w chlewniach i inne zalecenia higieniczne.” – za nienawisc.pl .
    I cytat drugi: ”Wirus ASF jest niezmiernie istotnym zagrożeniem dla gospodarki naszego kraju, bowiem roczna wartość produkcji trzody chlewnej w Polsce szacowana jest na ok. 18-20 mld zł rocznie. W sytuacji, gdyby spełnił się czarny scenariusz i wirus trafiłby do Wielkopolski, a także Kujaw i Pomorza, gdzie są nasze zagłębia trzody chlewnej, to straty dla gospodarki byłyby ogromne – mówi Krzysztof Niemczyk, dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach.

    Jak dodaje, odstrzał dzików w związku z afrykańskim pomorem świń jest prowadzony od 2014 r. – To działanie jest niezbędnym elementem walki z ASF. Gdy jest większe zagrożenie, wówczas trzeba do dzików strzelać z większym natężeniem. Rozumiemy sprawy etyczne, natomiast naszym zdaniem istnieje dobro wyższe, czyli dobro społeczne i naszej gospodarki – podkreśla Krzysztof Niemczyk.” https://www.polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2244044,Odstrzal-dzikow-Wyjasniamy-o-co-chodzi-w-tej-sprawie?fbclid=IwAR1KI94HaceiYPRHJ0RsORSLjm9j92lqz4wanpjBr-vteIXOYPfGsjvmgxo

  4. „czy dziennikarzom można ufać?” – dobry dowcip. To że polityka to dno dna wiadomo od dawien dawna, ale dziennikarstwu udało się zejść jeszcze niżej.

  5. Dzień Dobry
    „W momencie kiedy pani Paulina mówi te słowa w Polsce jest – według szacunków GUS – około 200 tysięcy dzików”

    Mogę prosić o jakiś link do źródła GUS?

  6. Chłopie ,ale konkrety ,a nie „według mnie pani Paulina mówi o…” Wrzuć źródło gdzie minister mówi,że to będzie dodatkowe 210 tysi. Pierwsza strona pisma GLW – stoi jak byk ,że w „obwodach SĄSIADUJĄCYCH z obszarami…” Zwołali spotkanie w okresie międzyswiątecznym w sprawie akcji zsynchronizowanego odstrzału w trzy weekendy w linii demarkacyjnej na granicy ze strefami (w te 3 weekendy nie wybiliby 210 tys.) .Co do Niemców to w innych komentarzach już Ci wytłumaczyli abyś napisał ile to jest % bo teraz sam manipulujesz faktami.

  7. Warto jeszcze na jedną rzecz zwrócić uwagę – minister mówił o redukcji populacji dzików poniżej 0,1 szt/km2. Czyli poniżej 31,2 tys. sztuk. Już samo to zaprzecza obecnym kłamstwom towarzysza ministra.

  8. No, ale wy też co nieco manipulujecie… 😉

    Podaliście, że w Niemczech do odstrzału pójdzie 800.000 dzików i to prawda. Ale już jaki to jest % populacji… Nie podaliście. A to jest moi drodzy 70% całej populacji. Pytanie więc jaki to będzie u nas procent populacji? Po drugie, w Niemczech głównym powodem odstrzału tak dużej ilości dzików jest…… no nie zgadniecie – właśnie walka z ASF. I w Niemczech temat „bioasekuracji” też jest dobrze znany, a mimo tego – 70% dziczków zarobi kulkę.

    Kolejna sprawa to fakt, że wg. danych PZLw roku 2001 dzików było w Polsce zaledwie ponad 100.000 (i katastrofy nie było), teraz mamy ich co najmniej 2 razy tyle i po odstrzale katastrofa będzie? Biorąc pod uwagę jak szybko się one mnożą – szczerze wątpię. Akurat dzik to nie jest gatunek zwierzęcia, które trzeba jakoś specjalnie zachęcać do rozmnażania, a brak wrogów naturalnych (bo są nimi w zasadzie chyba jedynie wilki, a te występują tylko miejscami w Polsce) i sprzyjające warunki klimatyczne powodują, że rozmnażają się BARDZO szybko. I to wynika właśnie z samej tabelki, o której mowa wyżej – pomimo tego, że każdego roku prowadzi się odstrzał regulujący, w sezonie 2015-2016 do odstrzału poszło aż 310.000 sztuk. I pomimo aż tak wielkiego odstrzału rok wcześniej, w sezonie 2016-2017 trzeba ich było odstrzelić kolejne 280.000. No to o czym to świadczy, hm?

    Także pozostaje pytanie – to ile w końcu trzeba ich odstrzelić? A odpowiedź jest prosta – „tyle ile trzeba” 😉

  9. Koleś, następnym razem jak będziesz chciał silić się na „nadprzeciętnie przenikliwego obserwatora rzeczywistości” ostrożniej posługuj się sformułowaniami typu „Czytelnik któremu miłość do partii gwałci logikę”, inaczej sam brzmisz jak ktoś opętany ideologicznie. Poza tym, tekst napisany pod tezę to widać na pierwszy rzut oka. A nawet gdybyś miał rację, i ten cały odstrzał jest niepotrzebny to niewiele mnie to…. no właśnie, co? Czy myśliwi zabiją 200, 300 czy nawet 900 tysięcy dzikich świń, to zasadniczo nie ma większego znaczenia. To przecież tylko dzikie świnie biegające po naszych lasach i każdy, kto marnuje więcej niż 15 min swojego czasu na takie „tematy zastępcze” powinien poważnie zastanowić się czy przypadkiem nie stał się ofiarą, często przywoływanego w tekście, „propagandzisty”?

    1. Tebela z danymi sprzed roku przemawia za tym, że Borsuk ma rację. Pozostała część jego wywodu też jest spójna logicznie. Natomiast powyższy komentarz jest świadectwem ignorancji i bezmyślnej (co przykre) miłości do PiS i myślistwa.

    2. Tylko dzikie świnie, tylko sarny, tylko drzewa… To tylko srodowisko. Które oczywiście może być tematem zastepczym. Ciekawe czy powiesz „tylko zaraz umrę, bo wycięliśmy wszystkie drzewa i zabiliśmy zwierzęta, więc całe środowisko zostało zachwiane i gotujemy się na własnej planecie”?

    3. „Tylko dzikie świnie”… taka ignorancja sprawia, że tracimy coraz więcej gatunków roślin i zwierząt sądząc, że jesteśmy samowystarczalnymi i najważniejszymi mieszkańcami planety. Będą „tylko pszczoły”, „tylko wieloryby”, „tylko kaczki”, a potem „tylko ludzie”… Na takie tematy powinniśmy poświęcać nie 15, a nawet 45 minut każdego dnia, to może mniej „tylko ludzi” by myślało tak, jak ty. Mówienie o ekologii, że jest tematem zastępczym, bo ważniejsze są wszystkie inne, to nic innego jak skrajna ignorancja, żeby nie powiedzieć głupota.

  10. Oczywiście, że politykom nie mozna ufać, ale Pan się w tym artukule tez trocjuhę rozmija z prawdą. „Niemcy strzelają więcej dzików, bo mają więcej dzików”. To pewnie racja, ale nie podał Pan już o ile więcej, a także nie podał Pan, że „Myśliwi z Niemiec w sezonie łowieckim 2017/2018 zabili 836 865 dzików – to więcej aż o 42 procent niż w poprzednim sezonie. To rekordowy wynik w historii niemieckiego łowiectwa. DJV wyliczyło też, że na odstrzelenie takiej liczby dzików poświęcono aż 16,7 miliona godzin roboczych.” Magiczne co? Sam Pan widze manipuluje czytelnikami – 42% szkopy wybili więcej. Czy tam są protesty? Nie ma, bo robia to jak to niemcy po cichu i nawet zieloni, którzy mają tam dość silną pozycję nie protestują.
    Pisz artykuły, ale bądź w tym rzetelny.

    1. Rzetelne to jest stwierdzenie, że Niemcy pozostawiają taką populację dzików, która zapewnia równowagę w przyrodzie. Dlatego Zieloni nie protestują.

  11. +18. Rzeź Dzików w Polsce 12.01.2019

  12. Człowiek i gryzonie nie jest „nosicielem” wirusa a wektorem – to znacząca różnica
    Wirus nie może wytrzymać w glebie do 1000 dni tylko w zamrożonym mięsie – to znacząca różnica
    Radykalna redukcja populacji dzików,w tym populacji na terenach leżących blisko do ognisk infekcji jest podstawowym źródłem zapobiegania ASV określonym, w opartym na badaniach naukowych , raporcie Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności. Dlatego właśnie Niemcy wybiły tyle dzików ponieważ jest to SKUTECZNA i ZALECANA metoda.
    Zgodnie z badaniami przywołanymi w raporcie stwierdzenie
    „Czy dodatkowy odstrzał dzików – jak pierwotnie planowało ministerstwo – zatrzymałby rozprzestrzenianie ASF? -Nie, a nawet mógłby pogorszyć sytuację. ” dotyczy TYLKO rejonów w których ASF jest obecne krócej niż rok, a takiej sytuacji w Polsce nie ma.
    Dlatego też Komisja Europejska chwali rząd za podjęcie działań zapobiegawczych.

    Więc podsumujmy

    1) Czy odstrzał miał na celu znaczne obniżenie populacji dzika – TAK
    2) Czy odstrzał jest podstawowym środkiem prewencji ASF – TAK, w sytuacji która występuje w Polsce jest zalecany jako podstawowy
    3) Czy autor przeczytał jakieś badania naukowe/publikacje na ten temat? – NIE, przeczytał wypowiedzi kilku naukowców którzy co prawda nie są specjalistami od ASF ale są np profesorami biologii i postanowi sobie pobajać. W efekcie raz że przepisał twierdzenia niezgodne z stanem wiedzy naukowej, dwa że poplątał np przetrwanie w ziemi i przetrwanie w zamrożonym mięsie, czy wstawił „nosicielstwo” człowieka wskazując że nie ma bladego pojęcia o czym mówi.
    4) Czy należy ufać autorowi? – NIE, ponieważ wyraźnie nie wie o czym mówi i bezkrytycznie ufa „swoim” dziennikarzom, którzy suflują podbudowane odpowiednio politycznie tezy oraz zapraszają naukowców, którzy dla poklasku i interesu wypowiadają się w dziedzinach na których się nie znają. Później konstruuje z tego wersje, które są mu bliskie ze względu na poglądy polityczne, choćby nawet nie miały nic wspólnego z rzeczywistością.
    5) Czy należy ufać dziennikarzom? Nie, ponieważ większość z nich nagina prawdę albo kłamie wprost z przyczyn politycznych i dopasowywania przekazu do własnych poglądów. Często wierząc we własne kłamstwa.
    6) Czy należy ufać osobom, które mają tytuły profesora czy doktora habilitowanego – NIE na ślepo i na pewno nie w sytuacji, kiedy wypowiadają się w kwestiach, które są poza zakresem ich specjalizacji. A kiedy dotyczy to wątku politycznie istotnego, należy wszystko sprawdzać w publikacjach, które nie są w politykę zamieszane. a ich autorzy nie mają interesu politycznego w dowaleniu komukolwiek.

    A zamiast artykułów i dziennikarzy proponuję przeczytać i zrozumieć
    Epidemiological analyses of African swine fever in the European Union (November 2017 until November 2018)
    Albo jeszcze lepiej jakieś podane tam źródła i dopiero wtedy się wypowiadać na temat, o którym najwyraźniej nie wie się nic. Bo inaczej to wychodzi że nienawiść przesłania jakąkolwiek rzetelność.

    1. Tia… Zgodnie z logiką powyższego komentarza, należałoby wypić cały ocean, aby upewnić się, że woda jest w nim słona. Zaś naukowców i dziennikarzy należałoby egzaminować z tysięcy prac naukowych na każdy temat. Rzetelność polega na przedstawieniu własnej, bezinteresownej opinii, popartejźródłami, co Borsuk wykonał. P.S. – Czy jest Pani/Pan także zwolennikiem teorii płaskiej Ziemi i tego, że szczepionki zabijają?

      1. Epidemiological analyses of African swine fever in the European Union (November 2017 until November 2018)

        Czyli raport Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Żywności. Podstawowe źródło stanowiska Komisji Europejskiej w zakresie zaleceń dotyczących ASF. Oparty na ponad 60 publikacjach na ten temat.

        Zgodnie z moją logiką należałoby przeczytać chociaż PODSTAWOWY zbiorczy raport albo JAKIEKOLWIEK źródło naukowe żeby się wypowiadać na dany temat.

        ” Rzetelność polega na przedstawieniu własnej, bezinteresownej opinii, popartej źródłami, co Borsuk wykonał” – Nie, nie wykonał. Nie poparł tego źródłami tylko opiniami, a opinie to sobie w nauce można wsadzić głęboko w dupę. Źródłem naukowym nie jest to co powiedział jakiś pan profesor albo nawet jakiś tłum panów profesorów tylko to co zostało zbadane i opublikowane. A tu jak się okazuje zwolennikami teorii płaskiej ziemi i śmiertelnych szczepionek jest grupa podpisywaczy listu i autor nienawiść.pl który im wierzy na ślepo zamiast zweryfikować na jakich źródłach NAUKOWYCH opierają swoje twierdzenia. Dokładnie tak wyznawcy Jerzego Zięby i jego kumpli wierzą we wszystko co on powie.

        I tak, jeżeli naukowiec wypowiada się na jakiś temat w charakterze autorytetu to należy go przeegzaminować ze znajomości prac naukowych na ten temat. Bo jak parę osób sprawdziło, konkretna specjalizacja naukowa autorów „odezwy naukowców” ma się nijak do ASF.

          1. Nie wiem komu należy ufać. Natomiast autor został przyłapany na poważnych, w zasadzie szkolnych błędach merytorycznych, na niedbalstwie i na istotnym dopasowaniu faktów do tezy oraz powoływaniu się na osoby, które kłamią.
            To nie jest przesłanka żeby ufać jemu albo osobom, które wskazuje jako godne zaufania.

  13. Jak należy interpretować dane o populacji i odstrzale czy też korelację między tymi danymi?
    Jeżeli planowany odstrzał w tym sezonie (1 kwietnia – 31 marca) wynosi/ma wynieść 185 tysięcy sztuk, to niezależnie od rozpatrywanego okresu czasowego w tym sezonie populacja dzika w całym kraju wynosi dalej ok. 210 tysięcy sztuk, bo w tym czasie (trwania sezonu i polowań) on się rozmnaża mniej więcej na tym samym – stałym poziomie?
    Czyli tak jakby (czysto teoretycznie) bez żadnego odstrzału i polowań byłoby wtedy ok. 395 tysięcy sztuk?

    Jeżeli liczba osobników przypadających na 1km2 ma wynosić teraz 0,1 osobnika, to wychodzi, że pozostanie ich u nas ok. 30 tysięcy sztuk, czyli tak jakby ten dodatkowy odstrzał (sanitarny) wynosi 180 tysięcy sztuk? 395 – 185 – x = 30

    1. Przyrost naturalny dzika liczy się na poziomie 100-120 procent populacji nawet do 150 %. Tak na prawdę to ile dzika jest w kraju to tylko szacunek. Oczywiście są liczenia metodą pędzeń cichych, ale to jest lipa. Specjalnie są zaniżane stany żeby były mniejsze plany do wykonania. Roczny plan dla koła wynosi 100% populacji. Jak się nie wykona to problem a jak się przekroczy to pochwała.

      1. Do Jarek
        Czyli tak jakby co sezon odstrzelane jest 100% tego przyrostu (z rozrodu), tak aby utrzymać liczebność populacji mniej więcej na stałym poziomie?

        A co do odstrzału dodatkowego można wnioskować szacunkowo na podstawie tej liczby – 0,1 os/km2, że dodatkowy odstrzał teraz obejmie kolejne 180 tysięcy sztuk? Czyli w całym sezonie 185tys. planowane + te 180tys. sanitarne, tak jakby 365k?

        1. U nas w kraju jest znacznie więcej dzika niż 0,1 os/km2. Przy takim zagęszczeniu to dzika spotkać w lesie to by było duże szczęście. To zagęszczenie oznacza 1 dzik na 1000 ha. oczywiście statystycznie. Sezon w łowiectwie trwa od 1 marca do końca lutego nikt nie jest w stanie w odstrzale sanitarnym czy w kilku zbiorówkach pozyskać 185 tys. dzików to bzdura. Zgodnie z prawem dzika można pozyskiwać cały rok. Na lochy był okres ochronny w 2014 roku został zniesiony i można pozyskiwać cały rok. Jednak myśliwi to nie są mordercy z wyrachowania i pasji i specjalnie do ciężarnych i prowadzących macior nikt nie strzela !!! Polowania zbiorowe były są i będą w okresie zimowym a znaczną redukcję dzika można przeprowadzić jeżeli systematycznie się strzela a nie w akcji jednorazowej. Takie akcje mogą się sprawdzić na małym obszarze. To co zrobili Czesi się sprawdziło w walce z ASF a my od 2014 roku gadamy, gadamy i gadamy o tym nie widząc ludzkich tragedi.

  14. Podjęto próbę zgłębienia tematu ale i tu jest sporo nazwę to delikatnie nieścisłości. Wzmożone polowania na obszarach objętych ASF czyli strefa niebieska i czerwona nie mają większego sensu bo tam już prawie dzików nie ma tam odbywają się planowe polowania zbiorowe które zgodnie z prawem są organizowane do końca stycznia. Wzmożone polowania są konieczne w celu zmniejszenia populacji w strefie żółtej i białej w tych strefach nie ma choroby więc niema co roznosić. Wspomnę tu o tym że kolory stref nie są takie same w UE co może mylić. Pozyskać 200 tys. dzików organizując kilka czy kilkanaście dni polowania wielkoobszarowe to trzeba do nich strzelać chyba karabinem maszynowym 😁. Dziki huczkę zaczynają teoretycznie w styczniu ciąża trwa 113-115 dni liczba małych w miocie może wynosić nawet do 10 szt. średnio 5-7 szt. i na jesieni często jest powtórka z rozrywki zostawmy bez ingerencji co wtedy. Bioasekuracja – proszę lasy bioasekurować skoro tam jest choroba. Zgodnie z zaleceniami żeby środek używany przy bioasekuracji zadziałał prawidłowo musi być naniesiony na czystą suchą powierzchnię i przebywać na niej około 15 minut. Proszę mi wytumaczyć jak postępować z pojazdami żeby spełnić ten warunek. Człowiek do chlewni najczęściej przenosi ASF z paszą lub słomą. Są badania że muchy mogą też przenisić. Problematyka jest bardzo skomplikowana i szkoda że jest z tego robiona polityka. Myśliwi nie są w stanie przeprowadzić depopulacji dzika bo fizycznie jest to nie możliwe, a choroba tak. Dzik się odbuduje dosyć szybko a straty w hodowli trzody już są ogromne a będą jeszcze większe. Nie jestem zwolennikiem PiS ale w temacie znacznej redukcji dzików wpełni popieram ministrów. Od lutego 2014 roku jest o tym gadanie i do tej pory nie było działania była nadzieja ale chyba w pory narobili i będzie kicha.

  15. Fajnie, ze Ci sie chcialo. Niefajnie, ale nie zaskakujaco, ze ci, do ktorych tekst byl skierowany, okopali sie na swych pozycjach i nawet wkladanie lopata do glowy nie dziala (klania sie znane powiedzenie, ze PiS to stan umyslu).
    Ja od siebie dziekuje i pozdrawiam.

  16. Jedna tylko liczba mi się nie sumuje.
    Na początku piszesz że w Polsce jest około 200tys dzików, a potem że rokrocznie zabija się ich około 300tys, że w obecnym „roku łowieckim” zabito już 185 tys itp.

    No chyba że dziki się mnożą kilka razy do roku, ale chyba tak nie jest?

    1. Tak jest locha może mieć dwa mioty w roku a w każdym po 5-7 szt. Ciąża trwa około 114 dni. Jeden miot na wiosnę drugi jesienią. W związku z łatwym dostępem do pokarmu może się zdarzyć że urodzona na wiosnę ma małe jesienią. Dojrzałoś ropłodowąa jest związana z wiekiem i masą. Teoretycznie zdolna do rozrodu powinna być na wiosnę i to było związane z masą ale dzisiaj przyroda płata różne figle.

  17. Dzięki za solidne potraktowanie tematu. Jeden ciekawy wątek związany z odstrzałem sanitarnym, który się w tekście nie pojawił, to rekomendacja międzyresortowego zespołu zajmującego się ASF, która ministrowi środowiska zaleca redukcję populacji dzika w całym kraju do 0,1 osobnika na 1km2 – czyli do ok. 30 tysięcy w całym kraju. O tych zaleceniach mówi odpowiedź ministra rolnictwa z lutego 2018 (!) na interpelację poselską (link na końcu). Ta liczba wraca w listopadzie i grudniu na wielu portalach (np. Wieści Rolnicze czy KRiR) jako stanowisko ministerstwa w sprawie odstrzału sanitarnego na 2019. Przypuszczam, że to były pierwsze sygnały o planowanej „sanitarnej” rzezi – ale również kolejny dowód na późniejsze kłamstwa ministerstwa.
    Link:
    http://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp%3Fkey%3D3F946142&ved=2ahUKEwjguoOwhOnfAhWP_qQKHWLlBDAQFjAIegQICRAB&usg=AOvVaw2RPZaAAObQI2hAJ4Zd7dz5&cshid=1547323310196

  18. Od razu wychwycilam te niuanse o których autor wspomina. Ja od siebie dodam (dzisiejsze info od wykładowcy z UP w Poznaniu) – Hiszpania swego czasu w obawie przed ASF wybiła wszystkie dziki. I co? I walczyli z ASF przez kolejne 25 lat. Pomogła dopiero bioasekuracja i zlikwidowanie małych, amatorskich stad trzody chlewnej.

  19. Polecem też artykuł Szymona Hołowni w tym temacie pt. „Chciwość i rzeź”. Pan Szymon dobrze kombinuje.

  20. Mam jedną uwagę. Raport NIK z 2017, który został wywołany w artykule ujawnia również, że tylko 6% producentów z zarażonego obszaru skorzystało z finansowania bioasekuracji w latach 2016/ 2018. Raport NIK za przyczynę klęski bioasekuracji obwinia nieadekwatne do sytuacji i zagrożenia wymagania organizacyjno formalne trudne do spełnienia przez produucentów, decyzje ministra i głownego lekarza weterynarii. Bioasekuracja zwyczajnie miała się nie udać, ktoś powie kolejna teoria spiskowa, być może ale dziwnym trafem pod koniec 2017 PZŁ otrzymuje 5 mln PLN dofinansowania na walkę z ASF z nfosigw.

  21. Autor jest albo idiotą, albo ma czytelników za idiotów. Tylu manipulacji na raz dawno nie czytałem. Przedstawianie jako wypowiedzi innych własnych słów i wymysłów. Wyrywanie zdań z kontekstu, skracanie pod własne tezy… Cała masa banialuków kogoś to zetknął się z tematem dosłownie przed momentem i liżąc lody przez szybę sam sobie nadał miano eksperta. Ten tekst to pierdoły. Widzę, że zaKODowani głupcy to biorą za coś rzetelnego. To jest po prostu żałosne takie żerowanie na nienawiści i obsesji, która tu jest doskonale widoczna, bo PiS rządzi.

      1. PIS Żądzi! ole ole ole! Kto nie skacze ten z PO!

      2. Nie ma problemu!!
        Mogę opisać wiele punktów wypisanych tu manipulacji i kłamstw dla takich ofiar tępej progandy
        1. W tekście baran na siłę „udowadnia”, że chodzi o jakiś dodatkowy odstrzał. Przedstawił jakiś dowód? Nie… po prostu wciska kit własnych wynurzeń. Żadna liczba głąby 210 tys nie padła z ust przedstawicieli rządu itd. To pada jedynie z informacji dla takich głąbów jak wy… Cymbał wypisuje, że coś zmieniano, manipulowano. Gdzie? NIGDZIE. Podaje jedyne własne urojenia bez wskazani źródeł, faktów… Gość pisze: Paulina Marzęcka mówi 210… gdzie? Nigdzie PM w wywiadzie dla RMF FM stwierdza jasno, że limit wynosi 185 tysięcy dzików na sezon 2018/19. Sezon głąby trwa od 1 kwietnia do 31 marca. Liczba 210 tys padała jedynie przez ostatecznym przyjęciem limitów na początku 2018 roku. Jakiś dureń Jak Nauczyciela źle usłyszał… i w mediach dla debili rozpoczęto wrzawę, że PiS kazał wymordować 210 tysięcy dzików i jak widać debile to kupili… Do tego tekst, że polowania mają się odbywać tylko w 3 województwach… jak robić debili z czytających i nie mających pojęcia co czytajto na całego!!! ZaKODowane łby z antypisowską psychozą kupią każdy tekst… Treść wypowiedzi Pauliny Marzęckiej jest znana… Ale nasz autor mitoman stwierdza, że powiedziała coś innego. Gdzie? To tajemnica autora…
        Do tego pojawiają w tekście tego „FACHOWCA” słowa o anonimowych informatorach… Typowa manipulacja dla naiwnych… SĄ ANONIMOWI ŚWIADKOWIE… Wow… Jak za czasów PRL w prasie. Jak trzeba było potwierdzić jaką tezę wymyśloną przez pismaka to zawsze był anonimowy świadek, który ją potwierdzał…
        2. ODSTRZAŁY DODATKOWE.. Dobre. Czyli kolejne kretyństwo wymyślone przez kretynów. Nigdy i nigdzie nie istniały ani stwierdzenia, ani dokumenty o jakiś dodatkowych odstrzałach. Z czego i kiedy wg AUTORA MITOMANA ktoś się wycofał? Tej informacji w tekście nie ma. Ale BARANY to kupują.
        3. Autor pisze debilną rozprawkę na temat słowa „zwłaszcza”… No cóż bycie kretynem u niektórych to norma. Jakoś autor jest tak ograniczony, że nie umie doczytać, że przypadki ASF już są również na terenie Województwa Mazowieckiego, które nie jest ujęte wśród 3 województw, które są strefą zagrożenia. Autor to naprawdę debil… Pisze o kłamstwie polityków! Jakim… nie napisał, a jedynie opisał swoje urojenia. Własne wnioski z kosmosu oparte o własną dość widoczną zaKODowaną nienawiść i obsesję.
        4. Podoba mi się te powoływanie się na 1000 naukowców podpisujących list… To praktycznie te same nazwiska co stwierdzały, że kornik drukarz to taka cudowna rzecz dla lasów, Puszcza Białowieska to pierwotny las, a Dolina Rozpudy to naturalnie powstałe miejsce i krajobraz… Czyli banda idiotów, dla których głównym argumentem jest to że są profesorami i doktorami.. i tyle. Przez tę bandę debili kornik niszczył nie kilkaset drzew a kilka milionów, Dolina Rospudy stała się śmierdzącym ściekiem… Tyle o autorytetach baranów…
        5. Manipulacje: KLASYKA… Przypisywanie że 9 stycznia mówił coś co faktycznie brzmiało inaczej, ale debil autor wybrał co mu pasuje, pominą parę słów i ma newsa dla kretynów. Tymczasem to co było mówione 9 stycznia brzmiało inaczej: https://www.gazetaprawna.pl/…/1391286,styczniowe…
        6. Autor bajkopisarz nie doczytał i nie ma pojęcia o terminie „Polowanie wielkoobszarowe” i tworzy wersję dla debili jak chora z nienawiści nauczycielka. Ignorant udziela informacji ignorantom… dobre !!
        Mogę tak długo bo bez problemu znajduję informacje co jest faktem opartym o dowody, a nie interpretacją ignoranta, który jeszcze parę dni temu nawet nie miał pojęcia co dzieje się na świecie, ale dał się ponieść fali medialnych „mądrości”…

        1. Temat strasznie trudny do ogarnięcia przez szarego czytelnika i obywatela, ale mógł Pan się powstrzymać od tych epitetów w stronę autora i odbiorców. Mimo przedstawionych argumentów to w głowie i tak mi utkwiło posądzanie autora o bycie kretynem, debilem itp. Wrzucanie wszystkich do tego samego worka „kodowców”, „powców” podchodzi pod lekki objaw paranoi. Generalnie cała merytoryka utonęła w bagnie wyzwisk i nienawiści.

    1. Nie Marku. Autor nie jest idiotą. Na pewno nie w tej sprawie. Całkiem niezła analiza. Prędzej można by o Tobie napisać, że jesteś idiotą. Ale pewnie nie jesteś i nie zostawiasz tutaj komentu ot tak sobie po prostu. Pozdrawiam.

  22. dlaczego wiec rzad chcial dokonac dodatkowego odstrzalu 210tys dzikow? jak byl tego powod? zakladam, ze rzad nie sklada sie z samych idiotow,

    1. Na którym księżycu rząd chciał dodatkowego odstrzału? Proszę wskazać źródło tego debilizmu… Bo nic takiego nigdy nie miało miejsca

    2. Powiedzcie, kiedy i kto powiedział o dodatkowym odstrzale dzików na sztuk 2100000?

  23. Jak by nie było, osoby które broniły decyzji o wystrzeleniu dzików skłonił do tej postawy nie tylko fakt, że mogli oni mieć mylne informacje, ale też szum który się zrobił ze strony przeciwników – ludzi w dużej mierze niepoczytalnych (tak, niepoczytalnych) według obecnej mody ,,myślących głównie sercem” i kochających zwierzęta bardziej niż ludzi, w typie tych co pod zdjęciami skrzywdzonego zwierzaka piszą ,,zabić gnoja!” ,,prędzej bym bachora z domu wyrzuciła niż psa!” itp. I umówmy się, sporo z tych osób nawet bardziej nie ma pojęcia o co chodzi i często pisze, że najlepiej w ogóle dzików nie odstrzeliwać, bo ,,ojojoj zabijamy braci mniejszych” a nie rozumieją czemu się to robi. Nie rozumieją jakie decyzje, przyczyny za tym faktem stoją i w jaki sposób osiągnąć równowagę Moim zdaniem to problem polityków, którzy olewali alarmy od dłuższego czasu i starają sie teraz na siłę dosłownie unicestwić problem. Kto wie, czy jeśli by wybito wszystkie dziki, to nie powiedzieliby że ,,zrobili wszystko co w swojej mocy i nic więcej nie mogli” i część ludzi tym przekonali? Zamiast porządnie zabrać się za kontrolę hodowców i monitorowanie stref zagrożonych i zapowietrzonych…
    Zresztą akcja tego typu wygląda niebezpiecznie na taką w stylu – ,,zróbmy szum medialny żeby wprowadzić kolejną niedopuszczalną ustawę żeby nikt tego nie zauważył” – jak to było w czasie afery o ustawie aborcyjnej 😉
    Chaos, chaos i sami wariaci wokół. Ot, co.

  24. Wszystko pięknie, tylko sama bioasekuracja nie rozwiąże problemu. Świnie będą bezpieczne, ok ale wirus będzie i tak rozprzestrzeniał się dalej. Odstrzał jest jedyną znaną metodą walki z ASF. Przykro mi.

    1. Proszę pogooglać sobie dokladniej o metodach wdrożonych skutecznie przeciw ASF w Hiszpanii i Holandii. Jedyna metoda to bioasekuracja i masowa rzeź tuczników. W mniejszych hodowlach gdzie nie ma środków na posprzątanie po tym bałaganie, konieczne może być nawet zaprzestanie hodowli na kilka lat (stwierdzono możliwości przetrwania wirusa do 3 lat po zabiciu zwierzęcia). Pozdrawiam

  25. Niestety myli się Pan, twierdząc , że dodatkowego (sanitarnego) odstrzału nie ma. W powiecie bialskim rozporządzenie PLW nr 4 obowiązuje do końca lutego. Za niewykonanie, kołom łowieckim grożą kary finansowe do 6 tyś. Zł.

    1. Chodziło mi, że w skali kraju nie ma. W różnych powiatach to on jest.

      1. Szkoda, że podszedłeś do tego tematu w ten sposób i po łebkach bo przez zasadniczy błąd tj. złe zrozumienie tematu stworzyłeś kolejnego fakenewsa…
        i jest to woda na młyn dla obu stron…

        Im więcej chaosu tym mniej już w tym wszystkim jest prawdy którą wszyscy tymi fake newsami zamiatacie pod dywan…

        a prawda jest taka że: MINISTER i OSOBY ZABIERAJĄCE W TEJ SPRAWIE PIERWOTNIE GŁOS się pomyliły!

        CAŁY TEN RABAN JEST EFEKTEM POMYŁKI DO KTÓREJ JUŻ NIKT SIĘ NIE PRZYZNA I JEST TAK ZNAKOMICIE ZATUSZOWANA, ŻE NIE WIADOMO O CO POSZŁO

        To jest coś podobnego jak z Puszczą Białowieską i kornikiem…
        Myślę, że w ministerstwie są siły sabotujące tę instytucję.

        1. Uśmiałem się serdecznie z tej „pomyłki”… Pozdrawiam.

Dodaj komentarz